
Fantastyczna atmosfera na trybunach podczas piłkarskiego święta i ważny punkt do ligowej tabeli – tak podsumować można niedzielne spotkanie pomiędzy Arką Gdynia a Polonią Bytom. Gospodarze do przerwy prowadzili 1:0, jednak po zmianie stron nasi zawodnicy wykorzystali grę w przewadze i za sprawą Lucjana Zielińskiego doprowadzili do remisu.
W niedzielne – ostatnie wakacyjne – popołudnie na stadionie Arki przy ulicy Olimpijskiej w Gdyni panowała atmosfera sportowego święta. Obie drużyny spotkały się w ramach rozgrywek ligowych po raz pierwszy od… 2013 roku! Przed takimi meczami rzadziej patrzymy w tabelę, jednak kiedy na murawie rozbrzmiewa pierwszy gwizdek piłkarze obu drużyn myślą tylko o tym, żeby za dziewięćdziesiąt minut zgarnąć trzy punkty. Nie inaczej było w niedzielę.
Pierwsze minuty należały do gospodarzy, którym udało się minąć naszą linię obrony długimi podaniami w kierunku Vladislava Gutkovskisa. Pierwszy strzał w światło bramki oddał jednak nie doświadczony Łotysz, a Filip Waluś. Chwilę później w polu karnym padł Michał Milewski, ale Mariusz Myszka – prowadzący to spotkanie – nie dostrzegł faulu w działaniach Jakuba Szymańskiego.
Przez dalszą część pierwszej odsłony spotkania do konkretu doszedł wspominany już Gutkovskis, który w 13. minucie pojedynku sprytnym manewrem minął w szesnastce naszych defensorów, ale strzał w jego wykonaniu był zupełnie nieudany. Po tej sytuacji przez dłuższy czas do strzałów nie dochodziło. Właściwie aż do momentu, kiedy zegar wskazywał 35. minutę. Wówczas Maciej Ambrosiewicz uderzył sprzed linii pola karnego, ale jego uderzenie obronił Wojciech Banasik.
Im bliżej końca pierwszej połowy tym gospodarze przyspieszyli. W 38. minucie Krzysztof Wołkowicz zatrzymał zmierzającą w światło bramki piłkę uderzoną przez Ambrosiewicza, a w 41. minucie obok długiego słupka uderzył Milewski. Wreszcie gospodarze dopięli swego i w 42. minucie trafił do siatki stojący na piątym metrze Milewski. W początkowych sekundach doliczonego czasu gry blisko zdobycia gola był jeszcze Gutkovskis, ale na jego drodze stanął słupek.
Nie da się ukryć, że pod względem nie tylko najważniejszej ze statystyk (gole) piłkarze z Gdyni przeważali również w posiadaniu piłki czy strzałach (zarówno celnych, jak i oddanych), ale kilka fragmentów pierwszej połowy pozwalało wierzyć, że Poloniści zdołają odrobić jednobramkową stratę. Tymczasem tuż po wznowieniu gry kąśliwy strzał oddał Kuba Solecki, ale bardzo dobrą interwencją popisał się Banasik.
Sygnał do ataku w tej części gry dał ze stroni niebiesko-czerwonych Konrad Andrzejczak. Najpierw w 50. minucie strzelił obok bocznego obramowania, a kilkadziesiąt sekund później jego uderzenie zatrzymał Dawid Arndt.
W 53. minucie z kontratakiem ruszył Kamil Orlik. Kuba Sołecki nieprzepisowo zatrzymał naszego ofensywnego pomocnika. Akcję próbował wykończyć strzałem z dystansu Andrzejczak, ale nie trafił. Arbiter początkowo pokazał młodzieżowcowi Arki żółty kartonik, ale po sygnale od sędziów VAR podbiegł do monitora i po ponownej analizie całej sytuacji pokazał zawodnikowi gospodarzy czerwony kartonik, odsyłając go do szatni.
Od tego momentu naturalnie inicjatywę przejęli Poloniści. Gospodarze szukali okazji do podwyższenia kontratakami, które jednakże szybko zatrzymywali podopieczni Konrada Geregi.
Nie upłynęło dziesięć minut od momentu opuszczenia boiska przez Soleckiego, a Poloniści doprowadzili do wyrównania. Dokonał tego notujący świetny początek sezonu Lucjan Zieliński, zachowują charakterystyczny dla niego spokój w szesnastce.
Parliśmy po drugie trafienie, ale trzeba było uważać na kontrataki gospodarzy. Pod bramką Arndta działo się jednak zdecydowanie więcej. Jak choćby w 81. minucie, kiedy po szybkim ataku Mateusz Wzięch posłał świetną piłkę w kierunku Daniela Rumina, ale naszego napastnika uprzedził przy piłce golkiper Arki.
W 84. minucie po uderzeniu Kacpra Michalskiego futbolówka zmierzała już w stronę bramki, ale na linii dobrze ustawił się Marco Komenda. Strzał był na tyle mocny, że piłkarz z Niemiec potrzebował chwili, by dojść do siebie.
Ostatnie minuty zdecydowanie należały do Polonistów, jednak nie udało się wyrwać trzech punktów. Remis zapewne nie zadowala żadnej z drużyn, ale każdy punkt ma ogromne znaczenie. Szansa na trzy oczka pojawi się za tydzień. W niedzielę do Bytomia przyjedzie beniaminek Betclic 1. ligi Podbeskidzie Bielsko-Biała. Bilety na to spotkanie są już dostępne na stronie bilety.poloniabytom.com.pl
Betclic 1. liga – 6. Kolejka
Arka Gdynia – Polonia Bytom 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Michał Milewski (42’), 1:1 Lucjan Zieliński (64’)
Arka: Arndt – Gruszkowski, Szota, Komenda, Gojny, Lewkot (72’ Kun), Ambrosiewicz (72’ Dominguez), Solecki, Waluś (78’ Dzięgielewski), Milewski (90+2’ Lipkowski), Gutkovskis (K) (78’ Rama). Trener: Marek Jarolim.
Polonia: Banasik – Szymański, Krzyżak (65’ Kądziołka), Wołkowicz (46’ Szymusik), Konieczny, Łabojko, Wolski (65’ Michalski), Zieliński, Orlik (79’ Wzięch), Andrzejczak, Wojtyra (K) (46’ Rumin). Trener: Konrad Gerega.
Sędziował: Mariusz Myszka.
Żółte kartki: Arndt (89’) – Wołkowicz (23’), Krzyżak (24’), Łabojko (45’), Michalski (67’)
Czerwone kartki: Solecki (56’)







![[Betclic 1. liga] Konferencja prasowa po meczu Polonia Warszawa - Polonia Bytom (2:2)](https://i.ytimg.com/vi/fvd9ynErdgE/default.jpg)






















