Benedik Mioć: stać nas na trzy wygrane z rzędu

– Zdecydowanie potrzebujemy zwycięstw i punktów. Patrząc na nasz kalendarz, to jestem przekonany, że jesteśmy w stanie zaliczyć trzy wygrane z rzędu – mówi przed starciem z Puszczą Niepołomice Benedik Mioć. Niebiesko-Czerwonych po reprezentacyjnej przerwie czekają trzy niezwykle istotne mecze dla układu tabeli Betclic 1. Ligi. 

Piłkarze Polonii Bytom już w niedzielę wracają do walki o ligowe punkty w Betclic 1. Lidze. Niebiesko-Czerwoni po reprezentacyjnej przerwie zagrają na wyjeździe z Puszczą Niepołomice (niedziela, godz. 17.00). Trzytygodniowa przerwa posłużyła ekipie prowadzonej przez trenera Konrada Geregę na złapanie oddechu, ale i szlifowanie elementów piłkarskiego rzemiosła. Bytomianie sprawdzili się również w meczu kontrolnym na tle przedstawiciela PKO Bank Polski Ekstraklasy – Rakowa Częstochowa, z którym ulegli 1:4.

Ciężka praca w przerwie na kadrę

– Od ośmiu spotkań czekamy na zwycięstwo, ale myślę, że w tych meczach graliśmy naprawdę bardzo dobrze. Byliśmy przy piłce, kreowaliśmy sytuacje bramkowe, ale za każdym razem potrzebowaliśmy czegoś więcej, by wykończyć skutecznie akcję. Powinniśmy strzelić dwie lub trzy bramki w wielu przypadkach. Teraz zmieniliśmy trochę strukturę gry. Z mojego punktu widzenia lepiej jest, gdy gramy czwórką obrońców, bo to naturalna perspektywa. Zobaczymy, jakie to przyniesie skutki. W meczu sparingowym z Rakowem też radziliśmy sobie dobrze. Popełniliśmy trochę błędów, ale to normalne. Myślę, że zmiana wyjdzie nam na dobre – podkreśla Benedik Mioć.

Przed Królową Śląska trzy starcia, którym towarzyszyć będzie ogromny ciężar gatunkowy. Po rywalizacji z Puszczą Niebiesko-Czerwoni zmierzą się kolejno z Chrobrym Głogów i Unią Skierniewice.

– Zdecydowanie potrzebujemy zwycięstw i punktów. Patrząc na nasz kalendarz, to jestem przekonany, że jesteśmy w stanie zaliczyć trzy wygrane z rzędu. Mamy jeszcze do rozegrania także mecz Pucharu Polski. Przed nami teraz spotkanie z Puszczą, gdzie przy odpowiedniej pracy i przygotowaniu nie mam wątpliwości, że stać nas na trzy punkty – dodaje chorwacki pomocnik, który miał dwie okazje, by skonfrontować swe siły z zespołem prowadzonym przez Tomasza Tułacza.

Mecz o dużym ciężarze gatunkowym

Starcia z Puszczą nigdy nie należały do łatwych, o czym 31-latek przekonał się broniąc barw Miedzi Legnica.

– Za pierwszym razem graliśmy w bardzo złych warunkach, boisko było w katastrofalnym stanie i wszystko zmierzało w kierunku odwołania meczu. Mieliśmy spotkanie 15 minut przed pierwszym gwizdkiem, czy w ogóle będzie rozegrany. Pamiętam, że zwyciężyliśmy wtedy 3:1. Doskonale wiemy, jakim sposobem gry charakteryzuje się Puszcza. Musimy być wyczuleni na długie piłki, mocny atak i wysoki pressing. Dużo będzie zależało od stanu boiska. Jeśli będzie dobrze przygotowane to nasze szansę rosną, bo z piłką przy nodze jesteśmy lepszą drużyną od Puszczy. Na pewno musimy popracować nad grą w defensywie przy stałych fragmentach gry – wskazuje Mioć, który wraz z rodziną zadomowił się już na Śląsku.

– Mieszkamy w Katowicach, gdzie w porównaniu z Legnicą, mam dużo większe możliwości dla siebie i najbliższych. Moje dzieci chodzą do przedszkola, to było dla nas bardzo ważne. Czujemy się na Śląsku bardzo dobrze, wszystko bardzo nam się podoba – przyznaje chorwacki pomocnik, który sam mocno uczy się naszego języka.

– Wiele słówek i zwrotów rozumiem, bo są one podobne do tych z języka chorwackiego. Mam trochę problem z mówieniem. W Legnicy miałem w zespole wielu kolegów z Bałkanów, których prosiłem o pomoc w razie potrzeby. Tu jestem pod tym względem zdany tylko na siebie i to czas by coraz więcej mówić po polsku – zakończył Benedik Mioć, który we wtorek świętował 31. urodziny.

Wszystkie filmy

Oficjalny fanshop Polonii Bytom

Betclic kod: PBO1920