
Długo oczekiwane zwycięstwo, przełamanie niekorzystnego trendu i bramka, która w dodatku okazała się bardzo symboliczna. – W całej tej rundzie było bardzo dużo smutku i zdenerwowania, ale od meczu z Odrą Opole pojawiła się wreszcie radość. Chcemy kontynuować taką serię – mówi Grzegorz Szymusik przed decydującą częścią sezonu Betclic 1. Ligi.
Na takie przełamanie piłkarze Polonii Bytom czekali od początku rundy wiosennej Betclic 1. Ligi. Po serii meczów bez wygranej podopieczni trenera Wojciecha Mroza w ostatnich dwóch kolejkach zgarnęli komplet punktów. Premierowe zwycięstwo na wiosnę przy Piłkarskiej 8 odnotowaliśmy w starciu z Polonią Warszawa. Niebiesko-Czerwoni triumfowali 3:2, a wynik meczu już w pierwszych minutach otworzył Grzegorz Szymusik.
Symboliczna radość po bramce
27-latek skutecznie egzekwował rzut karny, a potem w symboliczny sposób oznajmił, że wraz z małżonką oczekuje na narodziny kolejnego potomka.
– Czekałem długo na tę bramkę. Udało się trafić do siatki i mogłem pochwalić się wspaniałą zarówno dla mnie, jak i dla żony, nowiną. Bardzo się z tego powodu cieszę. W całej tej rundzie było bardzo dużo smutku i zdenerwowania, ale od meczu z Odrą Opole pojawiła się wreszcie radość. Chcemy kontynuować taką serię do końca sezonu – zapewnia Szymusik.
Po raz kolejny Poloniści wystawili jednak nerwy kibiców na szwank. Niebiesko-Czerwoni prowadzili 2:0, ale jeszcze przed przerwą stracili bramkę. Po przerwie Czarne Koszule zdołały doprowadzić do remisu.
– Gdy straci się bramkę tuż przed przerwą, to zdenerwowanie jest jeszcze większe. W trakcie tego meczu miałem takie wewnętrzne przeczucie, że nawet jak straciliśmy bramkę na 2:2, to i tak go wygramy. Niosło mnie to do samego końca, chciałem to też przekazać drużynie. Drużyna bardzo dobrze zareagowała i cieszymy się z wygranej – tłumaczy Szymusik.
Demony przegonione
Wynik 2:0 był w tej rundzie wręcz przeklęty dla Królowej Śląska. W meczach z ŁKS-em Łodź i Wieczystą Kraków Bytomianie roztrwaniali prowadzenie. Teraz wreszcie przełamali niekorzystną serię.
– Zabrakło nam dojrzałości w tych meczach. To takie wyświechtane powiedzenie, ale prowadząc 2:0 niekiedy graliśmy jak juniorzy. Na takim poziomie to nie może mieć miejsca. Nie ukrywam, że w szatni padły nie raz po meczu z Wieczystą mocniejsze słowa, ale widać, że to przyniosło efekt – zdradza 27-letni pomocnik.
Po dwóch wygranych Poloniści mogą znów spoglądać w kierunku baraży o awans do PKO Bank Polski Ekstraklasy. Na ostatniej prostej sezonu różnice w górnej części tabeli są niewielkie, a podobny cel przyświeca kilku innym drużynom.
– Zostały jeszcze trzy spotkania i najwięcej będzie zależało od nas, jak to wszystko się dalej potoczy. Jeśli wygramy wszystkie mecze, to będziemy musieli też zerknąć na układ tabeli. Ale musimy przede wszystkim patrzeć na siebie – zapewnia Szymusik.
A akurat 27-latek ma bardzo dobre wspomnienia z poprzedniego meczu ze Zniczem rozegranego przy Piłkarskiej 8. Szymusik zanotował wówczas asystę, a swój strzelecki dorobek otworzył kilkadziesiąt dni później w starciu ze Stalą Mielec.
– Zrobię wszystko, żeby to powtórzyć. Chciałbym dołożyć jeszcze więcej od siebie. Cieszę się, że końcówka sezonu w moim wykonaniu jest dobra. Będę starał się utrzymać ten poziom i pomóc drużynie w zwycięstwie – zakończył Grzegorz Szymusik.





![[1. liga] Konferencja prasowa po meczu Znicz Pruszków - Polonia Bytom](https://i.ytimg.com/vi/a_EIBCQVWqA/default.jpg)
![[Betclic 1. liga] Konferencja prasowa po meczu Polonia Bytom - Polonia Warszawa](https://i.ytimg.com/vi/2pXPWbzMfEU/default.jpg)
![[Betclic 1. liga] Konferencja prasowa po meczu Puszcza Niepołomice - Polonia Bytom](https://i.ytimg.com/vi/LRTWx4zbBv4/default.jpg)






















