
Wiosną 1945 roku Stary Kontynent zaczął przybierać znane nam kształty. Chociaż wytyczone podczas konferencji w Poczdamie granice jeszcze przez jakiś czas budziły wątpliwości światowych notabli „kontur” Polski nie zmienił się już do dzisiaj. Jeden świat się skończył drugi miał swój początek. Również krajowa piłka zaczęła w tym okresie nabierać rozpędu, a wraz z nią rozpoczęła się historia Najstarszych Derbów Śląska, a więc meczów między Polonią Bytom i Ruchem Chorzów. Kolejna odsłona tego wyjątkowego pojedynku już w niedzielę, 24 sierpnia na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie.
Za pierwszy mecz pomiędzy Polonią i Ruchem uznaje się pojedynek, który odbył się 25 września 1945 roku podczas towarzyskich zmagań zorganizowanych z okazji ćwierćwiecza chorzowskiego klubu. Górą w stosunku 6:3 okazała się Polonia.
Był to jednak mecz towarzyski, który nie miał jeszcze atmosfery znanej pojedynkom ligowym. Z takową mieliśmy do czynienia 21 października, gdy oba zespoły zmierzyły się w ramach A-klasy. Można zresztą śmiało powiedzieć, że pomimo jesiennej aury słupek rtęci powędrował tego dnia w okolice temperatury wrzenia.
Za punkt kulminacyjny zdarzeń, mających tego dnia miejsce, należy uznać starcie między Edwardem Laseckim a Michałem Matyasem. Piłkarz Polonii postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość rywalowi przekraczającemu przepisy i w efekcie arbiter kazał mu zejść z boiska. Ponoć innego zdania byli kibice, którzy wręcz wpychali zawodnika z powrotem na murawę. Jak głosi miejska legenda jeden z kibiców zaczął strzelać radzieckim pistoletem maszynowym w powietrze i w obliczu faktu, że sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli swoje działania rozpoczęły służby porządkowe. Spotkanie zostało przerwane, a zawodnicy trafili na posterunek milicji w Hajdukach. Do końca spotkania pozostało 28 minut, które udało się dograć w połowie grudnia. Wynik (1:0 dla Ruchu) już się jednak nie zmienił.
Pierwszy raz przy świetle w Kotle Czarownic
Niedzielny mecz odbędzie się na Superauto.pl Stadionie Śląskim. Legendarny Kocioł Czarownic był areną wielu ważnych spotkań. Polonia Bytom z tym miejscem również ma bardzo miłe wspomnienia.

Program z uroczystości otwarcia Stadionu Śląskiego. Trzy lata później odbył się pierwszy mecz przy sztucznym oświetleniu z udziałem Polonii.
To właśnie tutaj 2 maja 1959 roku odbył się pierwszy powojenny mecz przy sztucznym oświetleniu, w którym Polonia pokonała Polonię Bydgoszcz 5:0. Bohaterem spotkania był Jan Liberda, piłkę w siatce umieszczający 4-krotnie (według innych przekazów ustrzelił hat-tricka, a oprócz niego na listę strzelców wpisali się Wacław Sąsiadek i Norbert Pogrzeba).
Swój udział w jednej z bramek strzelonych przez Liberdę miał Henryk Kempny, który po latach wspominał rzut karny, podyktowany dla Polonii przy stanie 0:0:
– Podbiegłem do piłki leżącej na punkcie, zamachnąłem się, ale… tylko lekko podałem piłkę gdzieś na siódmy-ósmy metr. Jasiu Liberda oczywiście wiedział co gramy, więc za sekundę już tę piłkę miał i wjechał sobie do bramki. Szok! Bramkarz gdzieś tam leżał w trawie, jego koledzy stali jak wryci, ale szybko się ocknęli i pobiegli do sędziego. Ten jednak przepisy znał doskonale i nie mógł gola nie uznać, bo wszystko było jak najbardziej prawidłowo – opowiadał na kartach jednego z tomów Biblioteki 90-lecia Polonii Bytom.
Sam mecz miał niezwykłą otoczkę. Poprzedziła go potyczka Ruchu z Pogonią Szczecin oraz zawody lekkoatletyczne. Zanim piłkarze obu drużyn wybiegli na murawę orkiestra górnicza odegrała Mazurka Dąbrowskiego, a głos zabrał przewodniczący Wojewódzkiego Komitetu Kultury Fizycznej Roman Stachoń, dziękujący wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tego wyjątkowego wydarzenia. Niektórzy wspominają, że spiker chwilę wcześniej poprosił kibiców o odpalenie zapałek, po czym krótko przed 20 z jupiterów błysło światło.
Tak moment ten opisał dziennikarz „Sportu”:
Burza oklasków urywa się na trybunach! Jednocześnie tarcza zegara boiskowego rozbłyska efektownym łukiem żarówek. Trzykrotne „hip hura” na cześć budowniczych stadionu rozlega się z siłą grzmotu. Publiczność patrzy. Jak urzeczona. Znana dobrze murawa piłkarskiego boiska w świetle 400 kW nabrała przedziwnej świeżości, soczystości. Wszystko teraz takie nowe, pociągające. Na białą lśniącą piłkę przerzucaną przez trenujących piłkarzy patrzymy z zainteresowaniem, jakbyśmy ją pierwszy raz w życiu widzieli. Jakie zabawne efekty cieni powstają w świetle reflektorów: na środku boiska rysują się nieznacznie cztery cienie każdego z zawodników i sędziego. Są one jednak tak subtelne, że absolutnie nie przeszkadzają w śledzeniu akcji na boisku.
Z kronikarskiego obowiązku przypomnijmy skład, w jakim wystąpiła Polonia w tym historycznym spotkaniu:
W bramce oczywiście Edward Szymkowiak, dalej: Józef Dymarczyk, Aleksander Olejniczak, Bogusław Widawski, Józef Wieczorek, Ryszard Grzegorczyk, Wacław Sąsiadek, Jan Liberda, Henryk Kempny, Norbert Pogrzeba oraz Bernard Skwara. Po przerwie na boisku pojawił się również Stanisław Krasucki.
Puchar Rappana
Nieco ponad cztery lata później bytomianie rywalizowali w Pucharze Rappana, rozgrywanym od 1961 roku. Zmagania, przemianowane później na Puchar Intertoto, były całkiem prestiżowe, a w rywalizacji brało udział wiele renomowanych firm.
W kampanii 1963/64 Królowa Śląska dotarła aż do finału, a rok później po heroicznym odrabianiu strat wygrała dwumecz z Lokomotivem Lipsk, zapisując się w historii jako pierwszy – i jedyny – polski zespół, który wzniósł w powietrze europejskie trofeum.
Kilka spotkań, które przeszły do historii, rozegranych zostało właśnie w Kotle Czarownic. 20 lipca 1963 roku bezradna Crvena Zvezda Belgrad przegrała z Polonią 1:6!
Niecały rok później, 28 czerwca 1964, Schalke 04 Gelsenkirchen również nie miało nic do powiedzenia w starciu z niebiesko-czerwonymi, którzy wygrali 6:0! Dobra passa trwała nadal i 19 lipca tego samego roku w starciu z Polonią 0:4 poległ na Śląskim Racing Lens – czołowa wówczas drużyny ligi francuskiej.
Jak pisał w jednym z tekstów zamieszczonych na stronie wyborcza.pl Paweł Czado: oszołomiony Albert Hus, prezes Lens, nazwał grę Polonii „piłkarskim poematem”. Z kolei ojciec gwiazdy rywali Maryana Wisniewskiego (nie grał już w tym meczu, rok wcześniej przeszedł do Sampdorii Genua), który również przyjechał do Chorzowa, stwierdził, że „to, co zaprezentowali bytomianie, było tak znakomite, że aż nieprawdopodobne”.
Długa historia
Pierwsze mecze o punkty pomiędzy Polonią i Ruchem – jak wspomnieliśmy- odbyły się zaledwie kilka miesięcy po zakończeniu II wojny światowej, natomiast historia spotkań obu drużyn na dwóch najwyższych poziomach ligowych sięga 1948 roku. Od tego momentu zespoły te stoczyły wiele zaciętych pojedynków, które przeszły do annałów piłkarstwa w naszym kraju. Walczyły nie tylko o medale, ale również prestiż, z jakim niewątpliwie wiążą się Najstarsze dzisiaj Derby Śląska.
Warto pamiętać, że przez wiele lat zwycięstwo 8:0 nad Ruchem z sezonu 1964/65 było najwyższym w historii ligowych zmagań Królowej Śląska (ośmioma bramkami triumfowaliśmy również w 1947 roku, kiedy pokonaliśmy 9:1 Ognisko Siedlce). Zmieniło się to 4 czerwca 2022 roku, gdy w stosunku 9:0 Polonia pokonała Foto-Higiena Gać.
Po raz ostatni na drugim poziomie ligowym oba zespoły spotkały się w sezonie 2006/2007. W Bytomiu padł bezbramkowy remis, natomiast w rewanżu minimalnie górą był Ruch. Biorąc pod uwagę rywalizację na poziomie centralnym ostatni mecz obu drużyn odbył się w 2011 roku. 9 kwietnia 2011 roku Polonia w Chorzowie wygrała 2:0 po bramkach Błażeja Telichowskiego i Grzegorza Podstawka (jesienią również triumfowała w stosunku 1:0).
Ostatnie Najstarsze Derby Śląska odbyły się natomiast 24 kwietnia 2021 roku w ramach rozgrywek III ligi grupy III. Ruch wygrał 2:1. Bramkę dla naszej drużyny zdobył Patryk Stefański. Od tego momentu minęło 4,5 roku. Pora kontynuować wspaniałą historię.
Źródła:
Błasiak Bartosz, Henryk Kempny. Biblioteka 90-lecia Polonii Bytom, t. III, Bytom 2014
Paweł Czado, Mija niezwykła rocznica. Polonia Bytom zrobiła coś, czego zazdroszczą jej wszyscy w Polsce [https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35024,26037250,mija-niezwykla-rocznica-polonia-bytom-tak-bardzo-cieszyla-sie.html] [dostęp 19.08.2025]
Paweł Czado, Pierwszy mecz o punkty Ruchu z Polonią? Gigantyczne zamieszki: w 1945 r. kibic na trybunach strzelał z pepeszy [https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35024,26291911,pierwszy-mecz-ruchu-z-polonia-gigantyczne-zamieszki-w-1945.html] [dostęp 14.08.2025]
Paweł Czado, Polonia Bytom daje lekcję futbolu na Stadionie Śląskim [https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,158329,21934915,polonia-bytom-daje-lekcje-futbolu-na-stadionie-slaskim.html] [dostęp 16.08.2025]
Zbigniew Dutkowski, Gwiazdy, bramki, emocje Stadionu Śląskiego, KAW, Warszawa 1978
Bartosz Dwernicki, Stadion Śląski w blasku jupiterów [https://rfbl.pl/stadion-slaski-jupitery/] [dostęp 19.08.2025]
Sport nr 52/1959, 4 maja 1959































