Patryk Czubak: Zwycięstwo, to jedno, ale dla mnie ważny jest przebieg tego meczu

Niebiesko-Czerwoni wygrali z GKS-em Tychy 1:0 w kolejnym meczu sparingowym tej zimy. Po spotkaniu porozmawialiśmy z trenerem Patrykiem Czubakiem, który opowiedział nie tylko o meczu kontrolnym, ale również o założeniach na ostatni etap przygotowań przed startem rundy wiosennej.

Chociaż to sparing, to jednak pierwsze zwycięstwo w roli pierwszego trenera Polonii musi dobrze smakować.

Na pewno. Zwycięstwo, to jedno, ale dla mnie ważny jest przebieg tego meczu. Pierwsza połowa wyglądała z obu stron dobrze, natomiast w drugiej części spotkania, to my byliśmy stroną wiodącą. Ostatnie dwadzieścia minut byliśmy zmuszeni grać o jednego zawodnika mniej, co z perspektywy gry meczu mistrzowskiego jest ważne. Potrafiliśmy nie tylko przetrzymać ten moment, ale i stworzyliśmy sobie paradoksalnie dwie bardzo dobre sytuacje.

Nie da się też ukryć, że pojawiają się problemy zdrowotne w naszej kadrze. Dzisiaj graliśmy bez dwóch chorych zawodników – Jakuba Szymańskiego i Krzysztofa Wołkowicza, co sprawia nam nieco kłopotów. Szacunek dla chłopaków, że potrafili w odpowiedni sposób zareagować, bo świadczy to o naszym nastawieniu i podejściu do obowiązków.

Myślę, że warto zwrócić uwagę – o czym sam Trener mówił, choćby po meczu z Ruchem – na bramki stracone w początkowych fragmentach meczów. Tym razem nie tylko nie straciliśmy bramki w pierwszych minutach, ale i skończyliśmy z „zerem” z tyłu. Czy poświęciliście temu aspektowi więcej czasu przed dzisiejszym sparingiem?

To jest kwestia zarządzania meczem. Im bliżej meczów ligowych, tym większy nacisk kładziony jest właśnie na tę kwestię, na rozumienie momentów spotkania, dojrzałość i wybieranie odpowiednich momentów do różnego rodzaju zachowań na boisku. Czasu od środy nie było za dużo, ale rozmawialiśmy o tym, jak to zarządzanie meczem w kontekście naszego nastawienia powinno wyglądać i myślę, że dzisiaj było wzorowe, a dodatkowo casus z potencjalnie „czerwoną kartką” pozwolił nam przetrenować kolejne istotne elementy. W piłce nożnej nie tylko to, co na boisku, jest ważne, ale czasem o tym, czy wygra się spotkanie decyduje strategiczne podejście.

W dzisiejszym sparingu zadebiutował Jan Łabędzki…

Cieszymy się, że Janek do nas dołączył. Uważam, że jak na pierwszy mecz i wcześniej jeden trening z jego postawy można wyciągnąć więcej pozytywów niż negatywów. Musi się oczywiście przestawić na nasze zasady, choćby w kontekście bronienia, ale uważam, że można pozytywnie ten występ ocenić.

Wracając jeszcze do tego meczu z GKS-em w drugiej połowie dominowaliśmy i gra toczyła się pod nasze dyktando.

Ja się cieszę przede wszystkim z tych momentów z piłką, bo płynnie łamaliśmy linię przeciwnika – szczególnie w drugiej połowie. Generalnie tak to wygląda, że jeśli mecz jest „ciasny”, to jest „ciasny” w pierwszej połowie, natomiast jeżeli trochę się „rozluźni”, to te zachowania, nad którymi pracujemy w ofensywie, powinny nam pozwolić na to, żeby otwierać takie piłki, jakie mieliśmy. Szkoda, że nie zdobyliśmy bramki z tych sytuacji, natomiast strzeliliśmy jedną więcej niż przeciwnik i na dzisiaj to wystarczyło.

Przed nami ostatnie dwa tygodnie przygotowań. Na co będziecie zwracali uwagę na tym etapie?

Przygotowań został tak naprawdę tydzień, bo potem zaczynamy mikrocykl startowy. Specyfika pracy w piłce mocno się zmieniła. Kiedyś te okresy przygotowawcze były zdecydowanie dłuższe i wtedy trochę inaczej ta praca wyglądała. Schodzimy z pewnych obciążeń, dociążyliśmy mocno na etapie początkowym i to było widać. Teraz liczę na to, że zawodnicy wrócą po chorobach i mikrourazach, co pozwoli nam pracować tak jak zawsze. Tu się nic nie zmienia, jeśli chodzi o strukturę pracy. Mamy plan, który bez względu na to czy wygramy, czy przegramy – oczywiście wyciągając z każdego kolejnego meczu wnioski – realizujemy.

Mecz z ŁKS-em Łódź coraz bliżej. Czy w kontekście zbliżającego się pierwszego wiosennego meczu o punkty ma już Trener w głowie „jedenastkę” na to spotkanie i czy sporo znaków zapytania się pojawia?

Nie powinno się oceniać zawodników z perspektywy dużej pewności. Oczywiście są pozycje, które pewnie można wskazać z zamkniętymi oczami, ale to nie jest tak, że nikt nie naciska. Ja na przykład bardzo się cieszę z dzisiejszego występu Bakiego (Mikulas Bakala – przyp. red.), który w ostatnim meczu nie zagrał ze względu na chorobę, a dzisiaj pokazał się z bardzo dobrej strony i właśnie tak ta rywalizacja powinna wyglądać. Dlatego zależy mi na tym, by wszyscy zawodnicy prezentowali się jak najlepiej i podchodzili z dobrym nastawieniem do pracy, co jest dla mnie kluczowe.

Dziękuję, Trenerze.

Dziękuję.

Wszystkie filmy

Polonia Bytom Fanshop

Betclic kod: PBO1920