
Polonia Bytom wygrała z rezerwami Zagłębia Lubin 7:1, pokonując tym samym pierwszą przeszkodę w tegorocznej edycji Pucharu Polski. Już w pierwszej połowie do bramki gości trafiali Oliwier Kwiatkowski, Jean Franco Sarmiento i Jakub Arak. Po zmianie stron sztuki tej dokonali Kamil Wojtyra, ponownie Kwiatkowski i dwukrotnie Konrad Andrzejczak. Niewątpliwie tak wysokie zwycięstwo w kontekście czekających nasz zespół meczów ligowych musi cieszyć.
Runda wstępna Pucharu Polski, to znak, że sezon nabiera rozpędu. We wtorkowe późne popołudnie przy Piłkarskiej 8 spotkały się drużyny, które jeszcze kilka tygodni temu walczyły o punkty w Betclic 2. Lidze. W czerwcu ich drogi się rozeszły – Polonia uzyskała promocję na drugi poziom rozgrywkowy, natomiast rezerwy Zagłębia zasmakowały goryczy degradacji. Warto w związku z tym nadmienić, iż przed pierwszym gwizdkiem pani wiceprezes Dorota Borecka-Leszczuk z rąk dyrektora sportowego Zagłębia Lubin Rafała Ulatowskiego odebrała pamiątkową koszulkę oraz okolicznościową paterę. A potem zaczęła się gra!
Szybkie otwarcie wyniku
Od początku zarysowała się przewaga naszych zawodników, którą przypieczętowali w 6. minucie spotkania. Wówczas błąd rywali na dwudziestym metrze wykorzystał Kacper Michalski, podał piłkę Oliwierowi Kwiatkowskiemu, a ten umieścił futbolówkę w siatce.
Chwilę później to samo uczynił Jakub Arak, jednak radość piłkarzy i kibiców „Królowej Śląska” ukróciła chorągiewka uniesiona przez arbitra bocznego.
Gospodarze zamierzali szybko zamknąć pojedynek. Dłużej utrzymywali się przy piłce i mówiąc krótko gra toczyła się pod ich dyktando. Nie udawało im się jednak postawić kropki nad i. W 21. minucie choćby Arak nie odpuścił do końca i niewiele brakło, a uprzedziłby Mateusza Dubrowskiego w wyścigu do piłki, co otworzyłoby mu drogę do bramki.
Pięć minut później ostro potraktowany na linii szesnastego metra był Lucjan Zieliński. Na szczęście nic mu się nie stało, a o szczęściu właśnie mogliśmy ponownie powiedzieć kilkadziesiąt sekund później, gdy po ataku gości i uderzeniu Mateusza Wcisły futbolówka uderzyła w górne obramowanie bramki strzeżonej przez Klaudiusza Mazura.
Bezlitośnie wykorzystujemy przewagę
Po tym „incydencie” scenariusz spotkania wrócił do tego, co oglądaliśmy wcześniej. Nasi zawodnicy przeważali, a gościom coraz ciężej było oprzeć się naporowi pierwszoligowca. Efektem tego była bezpośrednia czerwona kartka, którą w 36. minucie pojedynku otrzymał Mateusz Bondarenko faulując wychodzącego na czystą pozycję Araka.
Od tego momentu gra młodej ekipy z Lubina się posypała. Najpierw Jean Franco Sarmiento fantastycznie złożył się do strzału, pokonując Dubrowskiego, a nie upłynęło więcej niż sześćdziesiąt sekund, gdy najlepiej w szesnastce odnalazł się Arak, podwyższając prowadzenie Polonii.
Po zmianie stron to… gospodarze wyglądali na bardziej zmotywowanych do strzelenia bramki. Pokonać golkipera rywali próbowali choćby Jakub Szymański, Oliwiewe Kwiatkowski czy Konrad Andrzejczak, jedna albo posyłali piłkę poza światłem bramki albo na posterunku znajdował się Dubrowski (jak po główce Andrzejczaka w 54. minucie czy trójkowej akcji Zieliński-Andrzejczak-Arak kilka chwil później).
Kanonada
Wreszcie po raz pierwszy po zmianie stron trafienie zanotował Kamil Wojtyra, który ledwie kilkadziesiąt sekund wcześniej pojawił się na murawie. Goście odpowiedzieli natychmiast, ale to tylko zaostrzyło apetyty Polonistów. Kolejno do bramki rywali trafiali Kwiatkowski i dwukrotnie Andrzejczak.
Więcej bramek zgromadzeni na obiekcie przy ulicy Piłkarskiej 8 kibice nie oglądali, choć szans nie brakowało. W 80. minucie Andrzejczak znów miał okazję do tego, by dać się rywalom we znaki, jednak na jego drodze stanął… słupek. Potem interwencja bramkarza uratowała „Miedziowych” przed stratą bramki po uderzeniu Kwiatkowskiego. Jak zwykle w takich sytuacjach arbiter nie zdecydował się na przedłużenie pojedynku.
Polonia pokonała zatem pierwszą przeszkodę w Pucharze Polski 2025/2026. Teraz poprzeczka będzie szła zapewne w górę. Niewątpliwie jednak efektowne zwycięstwo musi cieszyć w kontekście czekających nasz zespół meczów ligowych. Najbliższe już w sobotę. Do Bytomia przyjeżdża Stal Rzeszów.
Runda wstępna Pucharu Polski
Polonia Bytom – Zagłębie II Lubin 7:1 (3:0)
Bramki: 1:0 Oliwier Kwiatkowski (6’), 2:0 Jean Franco Sarmiento (39’), 3:0 Jakub Arak (40’), 4:0 Kamil Wojtyra (60’), 4:1 Dominik Gregorski (61’), 5:1 Oliwier Kwiatkowski (62’), 6:1 Konrad Andrzejczak (66’), 7:1 Konrad Andrzejczak (67’)
Polonia: Mazur – Calavera, Szwiec, Szymański, Terlecki, Konieczny (58’ Gajda), Michalski (58’ Apolinarski), Zieliński (58’ Wołkowicz), Sarmiento (46’ Andrzejczak), Kwiatkowski, Arak (K) (58’ Wojtyra)
Zagłębie II: Dubrowski – Bondarenko, Osuch, Bębas, Droździk (K) (53’ Marek), Wcisło (46’ Wandachowicz), Adamczyk (61’ Kaczmarek), Kusztal (70’ Sobolewski), Fritzson, Antkiewicz (46’ Gregorski), Maćkowiak








![[Betclic 1. liga] Konferencja prasowa po meczu Polonia Bytom - Górnik Łęczna (2:2)](https://i.ytimg.com/vi/Tau9CKd5qxU/default.jpg)




















