Podział punktów w Kotle Czarownic

Na Superauto.pl Stadionie Śląskim Polonia Bytom zremisowała 1:1 z Ruchem Chorzów w meczu 7. kolejki Betclic 1. ligi. Wynik spotkania otworzył w 76. minucie Piotr Ceglarz, natomiast gola na wagę remisu zdobył w 88. minucie pojedynku Jakub Szymański.

Dla takich meczów gra się w piłkę. Po to na treningach wylewa się hektolitry potu, by wyjść na Stadion, będący areną historycznych meczów, przy kilkunastu tysiącach kibiców. Tak, Najstarsze Derby Śląska Anno Domini 2025 miały godną siebie oprawę. Do atmosfery dostosowali się również piłkarze, którzy stworzyli interesujące widowisko. Ale po kolei.

Już w pierwszych sekundach spotkania nasi zawodnicy przedostali się pod bramkę Ruchu. Najpierw w pole karne wrzucał z lewej strony Jakub Apolinarski, a chwilę później po rzucie rożnym z drugiej strony wprowadzaliśmy piłkę do gry z narożnika boiska i Jakub Bielecki musiał zainterweniować po raz pierwszy.

Pod nasze dyktando

Graliśmy bez kompleksów, odważnie i z charakterem przez co rywale nie mieli za dużo do powiedzenia. W 11. minucie po odzyskaniu piłki w środku boiska Jean Franco Sarmiento zagrał dwójkową akcję z Kamilem Wojtyrą, który stoczył ofiarny bój z bramkarzem Ruchu, jednak nie zdołał uprzedzić go w pościgu za piłką. Kilkanaście sekund później długie podanie z prawej strony było za mocne dla Kacpra Michalskiego.

Zdecydowanie pierwsze minuty należały do Królowej Śląska. W 14. minucie Mikołaj Łabojko uderzył sprzed pola karnego, ale jego mocny strzał sparował golkiper gospodarzy.

Ruch, zepchnięty do defensywy, wyglądał na dość zdezorientowanego takim obrotem sprawy. Dopiero w okolicach 20. minuty zakotłowało się w naszej szesnastce, ale na szczęście nie zakończyło się uderzeniem. Odpowiedzieliśmy niemal natychmiast strzałem sprzed pola karnego Konrada Andrzejczaka.

Ruch dochodzi do głosu

Chorzowianie zaczęli coraz częściej dochodzić do głosu. W okolicach 25. minuty zaskakującym strzałem popisał się Szymon Szymański, ale Axel Holewiński zachował czujność. Po upływie kilkudziesięciu sekund ponownie z dalszej odległości spróbował szczęścia kapitan gospodarzy, jednak tym razem posłał futbolówkę ponad poprzeczką.

Po tych dwóch incydentach ponownie przejęliśmy inicjatywę i więcej działo się pod bramką Bieleckiego, chociaż oczywiście Ruch próbował się odgryzać. Nasza defensywa nie popełniała jednak błędów. Cały czas szukaliśmy też okazji do otwarcia wyniku. W 36. minucie faulowany przez Dominika Preislera był wychodzący na niemal czystą pozycję Jean Franco Sarmiento. Po rzucie wolnym główkował Oleksandr Azatskyi, ale posłał futbolówkę ponad górnym obramowaniem.

W 42. minucie błąd Polonii w środkowej strefie boiska próbował wykorzystać Patryk Szwedzik, jednak Holewiński szybciej dopadł do piłki i wybił ją na bezpieczną odległość. Co prawda odbiła się jeszcze od głowy jednego z ofensywnie nastawionych zawodników rywali, ale nic niebezpiecznego z tego wyjść nie mogło.

Zupełnie inaczej niż w akcji mającej miejsce kilkanaście sekund później. Sprytnie uciekający rywalom Andrzejczak zagrał do Sarmiento, który nie zdołał pokonać bramkarza rywali.

Odmieniony Ruch

Z pewnością na przerwę schodziliśmy z małym niedosytem, ponieważ przez trzy kwadranse gra toczyła się pod nasze dyktando, zabrakło jednak kropki nad i. Tą – liczyliśmy na to – zamierzaliśmy postawić w drugiej połowie.

Tymczasem po zmianie stron pierwszą groźniejszą akcję przeprowadził Ruch i po błędzie defensywy zrobiło się niebezpiecznie. Na szczęście skończyło się na rzucie rożnym, a potem płaskim strzale obok słupka.

Wyglądało na to, że podopieczni Waldemara Fornalika otrzymali w przerwie kilka wskazówek, bowiem gra gospodarzy wyglądała zdecydowanie lepiej niż w pierwszej odsłonie spotkania. Dobrze operowali piłką i w pierwszych minutach po zmianie stron to oni zepchnęli Polonistów do defensywy. W krótkim czasie nadrobili też statystykę strzałów, chociaż de facto większość z nich nie zmierzała w światło naszej bramki.

Zmieniło się to w 76. minucie. Wówczas z linii pola karnego świetnie przymierzył Piotr Ceglarz (swoją drogą były piłkarz Polonii) i chorzowianie wyszli na prowadzenie.

Odrabiamy!

W 87. minucie świetnie uderzył na długi słupek Andrzejczak, ale Bielecki wybił piłkę poza linię końcową boiska. Nie był to jednak koniec. W 88. minucie najlepiej w polu karnym zachował się Jakub Szymański i świetnym uderzeniem doprowadził do wyrównania.

Chociaż obie strony dążyły do przechylenia szali na swoją stronę (większą inicjatywę okazywała Polonia) ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów.

7. kolejka Betclic 1. ligi

Ruch Chorzów – Polonia Bytom 1:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Piotr Ceglarz (76’), 1:1 Jakub Szymański (88’)

Ruch: Bielecki – Konczkowski, Leśniak-Paduch, Komor, Preisler (70’ Karasiński), Szymański (K), Szwoch, Żurawski (72’ Ventura), Nagamatsu, Szwedzik, Bała (63’ Ceglarz)

Polonia: Holewiński – Krzyżak, Azatskyi, Szymański, Łabojko (70’ Bakala), Gajda (K), Apolinarski (83’ Stefański), Michalski (70’ Zieliński), Sarmiento (70’ Kwiatkowski), Andrzejczak, Wojtyra (56’ Arak)

Wszystkie filmy

Polonia Bytom Fanshop

Betclic kod: PBO1920