
Polonia Bytom wygrała 2:0 z Chrobrym Głogów po bramkach Konrada Andrzejczaka i Jakuba Araka. Dzięki trzem punktom i zwycięstwu nad bezpośrednim sąsiadem w tabeli Betclic 1. ligi Królowa Śląska zimę spędzi na fotelu wicelidera pierwszoligowych zmagań!
Spotkanie między Polonią Bytom a Chrobrym Głogów było nie tylko ostatnim meczem w – de facto niezwykle udanym dla Polonii – 2025 roku, ale również meczem o naprawdę wysoką stawkę. Tak się złożyło, że mieliśmy do czynienia z hitem kolejki, którego ewentualny zwycięzca miał „przezimować” na drugim miejscu w tabeli Betclic 1. ligi. Co ciekawe szansę na to miały zespoły z zupełnie odmienną najnowszą historią – Chrobry, to prawdziwy weteran pierwszoligowych rozgrywek (dwunasty sezon z rzędu na tym poziomie), natomiast Polonia, to rewelacyjny beniaminek, który wrócił na zaplecze PKO BP Ekstraklasy po kilku latach i bez zbędnego respektu rozgościł się w czołówce rozgrywek.
Dwa ciosy
Pierwsze minuty starcia trzeciej i czwartej ekipy Betclic 1. ligi były dość wyrównane z lekkim wskazaniem na Polonistów. Nasze ataki zatrzymywały się jednak zwykle na szesnastym metrze. Najgroźniej zrobiło się w 6. minucie, gdy po rzucie rożnym wysoko ustawiony Dawid Arndt wygrał wyścig do piłki z Kacprem Michalskim, mającym okazję wyjść na czystą pozycję.
Goście próbowali chwilę później ukąsić nas uderzeniem z dystansu, ale po strzale Kacpra Laskowskiego futbolówka minęła słupek bramki, której strzegł Axel Holewiński.
Wreszcie nasze natarcia zakończyły się sukcesem. A właściwie dwoma w bardzo krótkim czasie. Najpierw Konrad Andrzejczak perfekcyjnie wykończył dośrodkowanie Lucjana Zielińskiego, a trzy minuty później długo utrzymał się przy piłce Kacper Terlecki, potem powędrowała przez Tomasza Gajdę i Zielińskiego, by ponownie trafić pod nogi naszego młodzieżowca. Ten dośrodkował, a w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie znalazł się Jakub Arak ponownie w tym sezonie wpisując się na listę strzelców.
Pod kontrolą
Warto zauważyć, że świetnie funkcjonowała nasza lewa strona. W 23. minucie ponownie Zieliński z tej strony centrował do Andrzejczaka, a ten spróbował uderzenia sprzed pola karnego.
Mecz mieliśmy pod kontrolą, chociaż głogowianie co jakiś czas próbowali zaskoczyć naszą defensywę, jak choćby w 27. minucie czy cztery minuty później Szymon Bartlewicz. Za pierwszym razem przestrzelił, za drugim niebiesko-czerwonych uratował Axel Holewiński. Aktywny w działaniach ofensywnych po stronie rywali – oprócz Bartlewicza, był także Kacper Laskowski, jednak nawet jeśli piłkarze Chrobrego uderzali w światło bramki ich strzały skutecznie blokowali nasi obrońcy. I chociaż piłkarze w pomarańczowo-czarnych koszulkach momentami dochodzili do głosu nie potrafili swoich okazji zakończyć umieszczeniem piłki w siatce, dzięki czemu po pierwszych trzech kwadransach podopieczni Łukasza Tomczyka prowadzili 2:0.
Intensywnie
Pod względem czysto sportowej jakości z pewnością nie mogliśmy narzekać. Podobnie zresztą było po zmianie stron. Swoją drogą goście wyszli mocno zmotywowani i już w pierwszych minutach za sprawą Szymona Lewkota próbowali zagrozić naszej bramce.
Cały plan Chrobrego posypał się w okolicach 55. minuty, gdy przy próbie strzału kontuzji doznał Bartlewicz. Trener Łukasz Becella musiał dokonać zmiany, po której inicjatywa zaczęła przechodzić na naszą stronę. Znowu we znaki przeciwnikowi dawało się lewe skrzydło i Arndt musiał się na przykład mocno wysilić, by w 61. minucie obronić zmierzające pod poprzeczkę uderzenie Zielińskiego. Oddajmy jednak, że i prawa strona bywała coraz aktywniejsza, co przekładało się na kolejne sytuacje strzeleckie.
Było intensywnie, było ciekawie, ale im bliżej końcowego gwizdka, tym bardziej oczywiste stawało się, że bytomianie zainkasują trzy oczka. Oczywiście należało mieć się na baczności, oczywiście należało uważać na ataki rywali, ale upływający czas był naszym sprzymierzeńcem. Poza tym coraz śmielej atakowaliśmy, a strzał Oliwiera Kwiatkowskiego z 86. minuty, który minimalnie minął spojenie słupka z poprzeczką, mógł stać się ozdobą tego spotkania.
Jesteśmy wiceliderem!
Fakt, że trzy punkty powędrowały na konto Królowej Śląska oznacza ni mniej, ni więcej jak to, że niebiesko-czerwoni zakończą pierwszą część sezonu na pozycji wicelidera, na której pozostaną przynajmniej do początku lutego!
To fantastyczne podsumowanie tego, co wydarzyło się w ostatnich dwunastu miesiącach z udziałem Polonii Bytom!
19. kolejka Betclic 1. ligi
Polonia Bytom – Chrobry Głogów 2:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Konrad Andrzejczak (10’), 2:0 Jakub Arak (13’)
Polonia: Holewiński – Szymański, Krzyżak, Matić (84’ Szymusik), Łabojko, Terlecki (68’ Kwiatkowski), Michalski, Zieliński (84’ Stefański), Andrzejczak (77’ Wojtyra), Gajda (K), Arak (84’ Burkiewicz)
Chrobry: Arndt – Tupaj, Gric, Mazur, Nowakowski, Mandrysz (K) (87’ Bonecki), Lewkot (65’ Strózik), Ibe-Torti (65’ Ozimek), Bartlewicz (56’ Grzelak), Laskowski, Janczukowicz (87’ Szabłowski)








![[Betclic 1. liga] Konferencja prasowa po meczu Polonia Bytom - Górnik Łęczna (2:2)](https://i.ytimg.com/vi/Tau9CKd5qxU/default.jpg)




















