
Długo czekaliśmy na ten moment, ale wreszcie wiosną dodaliśmy do swojego dorobku trzy oczka! Po pierwszej połowie można było się spodziewać, że o losach meczu 30. kolejki Betclic 1. ligi przesądzi jedno trafienie. Nic bardziej mylnego. Polonia Bytom wygrała w Opolu z Odrą 2:0 po bramkach Oliwiera Kwiatkowskiego i Jakuba Apolinarskiego.
Niedzielne popołudnie upłynęło pod znakiem Meczu Przyjaźni rozegranego na opolskiej Itaka Arenie. Chociaż kibice obu drużyn stworzyli świetną atmosferę i fantastycznie się bawili na boisku o sentymentach nie było mowy. Odra Opole wiosną radzi sobie bardzo dobrze i nie tylko odrobiła straty z jesieni, ale i przy podtrzymaniu trwającej serii realne stało się włączenie do gry o baraże. Na przeciwległym biegunie znajdują się reprezentanci Królowej Śląska, którzy w 2026 roku jeszcze nie wygrali meczu o ligowe punkty.
Na wstępie trzeba zaznaczyć, że sztab szkoleniowy Polonistów przed meczem nie miał łatwego zadania. Tak się złożyło, że akurat w niedzielę za kartki pauzować musieli Tomasz Gajda, Lucjan Zieliński czy Oskar Krzyżak, a z urazami zmagają się Oleksandr Azatskyi oraz Jakub Arak.
W pierwszych minutach spotkania oba zespoły grały dość spokojnie i można powiedzieć, że przez pierwsze trzy kwadranse niewiele się zmieniło i na ofensywne fajerwerki nie mieliśmy co liczyć.
W 12. minucie zrobiło się niebezpiecznie po nieporozumieniu w polu karnym między Arturem Haluchem a Jirim Pirochem, a wszystko zaczęło się od wywalczenia rzutu rożnego przez pełniącego tego dnia rolę kapitana Patryka Stefańskiego.
Sporo faz przejściowych, sporo walki, ale na sytuacje strzeleckie musieliśmy czekać. W 24. minucie z dystansu spróbował płaskiego uderzenia Szymon Mida, lecz Wojciech Banasik nie miał kłopotów z zatrzymaniem tego strzału.
Krótko po upływie pół godziny gry zakotłowało się pod bramką Halucha i ponownie był to wynik dośrodkowań Stefańskiego. Od tego momentu zaczął się lepszy fragment naszej drużyny, która zepchnęła gospodarzy do defensywy, ale brakowało wykończenia, kropki nad i lub po prostu strzału. Momentami niebezpieczeństwo prowokowali gospodarze, szczególnie w elemencie wyprowadzania piłki.
Pod koniec pierwszej połowy w pole karne wpadł Oliwier Kwiatkowski, ale udało mu się wywalczyć jedynie rzut rożny, a w doliczonym czasie gry uderzenia z dystansu spróbował jeszcze Kamil Wojtyra. I to by było na tyle. Z pewnością wielkich wrażeń nie zanotowaliśmy.
Fakt, że Opolanie są zespołem, który w bieżącym sezonie strzelił najmniej bramek w całym sezonie ligowym zapowiadał, że po zmianie stron również będziemy świadkami zamkniętego spotkania, o którego losach może przesądzić jeden gol. Jakby świadomi tego Poloniści, grający w białych koszulkach, mocno zaatakowali od pierwszych minut, czego efektem były szybko wywalczone dwa rzuty rożne z przeciwległych stron boiska. Podobnie jednak jak w pierwszej części gry Haluch nie musiał interweniować.
Powtarzał się scenariusz z pierwszej połowy – sporo walki, mało konkretów. Bytomianie próbowali budować ataki pozycyjne, natomiast zawodnicy Odry wyczekiwali okazji do szybkiego ataku. Lepsza okazała się taktyka naszych zawodników. Po tym jak Konrad Andrzejczak przeniósł ciężar gry z lewej strony na prawą piłka trafiła pod nogi Jakuba Apolinarskiego. Ten próbował dograć wzdłuż linii końcowej, ale lot piłki przecięli gęsto ustawienie obrońcy gospodarzy. Futbolówkę przejął Kwiatkowski, ustawił ją sobie po czym precyzyjnym strzałem umieścił ją w siatce.
Niecałe dziesięć minut później podwyższyliśmy wynik. Krzysztof Wołkowicz po otrzymaniu piłki od Kwiatkowskiego świetnie podał do Apolinarskiego, a ten trafił do siatki.
Gospodarze przyspieszyli tempo, rzucili się do odrabiania strat i kilkukrotnie w szesnastce Polonistów zrobiło się gorąco, jednak wychodziliśmy z opresji zwycięską ręką! W ostatnich minutach mogliśmy nawet podwyższyć prowadzenie, bowiem już na jedenastym metrze ustawił sobie piłkę Grzegorz Szymusik (sędzia zmienił decyzję), a w doliczonym czasie gry w słupek trafił Andrzejczak.
W drugiej połowie narzuciliśmy swój styl gry, dzięki czemu trzy punkty powędrowały na konto naszej drużyny. Punkty, które smakują wyjątkowo.
Brawo!
Betclic 1. liga – 30. kolejka
Odra Opole – Polonia Bytom 0:2 (0:0)
Bramki: 0:1 Oliwier Kwiatkowski (61’), 0:2 Jakub Apolinarski (70’)
Odra: Haluch – Piroch, Chrzanowski (69’ Sukiennicki), Kendzia, Purzycki (56’ Tront), Spychała, Mida (69’ Białowąs), Perez (56’ Kobusiński), Liber (46’ Pochcioł), Prikryl (K), Feliks. Trener: Piotr Plewnia.
Polonia: Banasik – Szymusik, Szymański, Matić, Łabojko (83’ Calavera), Bakala, Apolinarski (73’ Michalski), Stefański (K) (66’ Wołkowicz), Kwiatkowski (83’ Łabędzki), Andrzejczak, Wojtyra (83’ Sarmiento). Trener: Wojciech Mróz.
Żółte kartki: Adam Chrzanowski (58’) – Mikulas Bakala (19’), Wojciech Banasik (79’)
Sędziował: Patryk Świerczek (Brzesko).








![Betclic 1. liga] Konferencja prasowa po meczu Stal Rzeszów - Polonia Bytom (3:1)](https://i.ytimg.com/vi/n4UKcG1LuqM/default.jpg)





















