Adam Burek: “Stać nas na to, aby już na starcie ligi sprawić niespodziankę” [WYWIAD]

Już jutro rozpoczniemy rywalizację w piłkarskiej 2. lidze! Naszym przeciwnikiem będzie czołowa drużyna zeszłego sezonu, Kotwica Kołobrzeg. Zapraszamy do wywiadu z trenerem Niebiesko-Czerwonych Adamem Burkiem, który podsumuje miniony okres przygotowawczy oraz oceni szanse Polonii Bytom przed startem sezonu 2023/2024. Zapraszamy!

 

Rozmawia: Mateusz Skutnik

 

Mateusz Skutnik: Trenerze, dwa tygodnie na przygotowanie drużyny do nowych dla Polonii Bytom rozgrywek ligowych to dużo czasu, czy jednak zdecydowanie za mało?

Adam Burek: Nie nam to oceniać, ponieważ zostaliśmy postawieni praktycznie przed faktem dokonanym. Rozgrywki poprzedniego sezonu zakończyły się w takim czasie, który narzucił nam niejako termin rozpoczęcia okresu przygotowawczego. Pewne decyzje musiały przez nas zostać podjęte przez wzgląd na sztywne terminy rozgrywek, jednak my z nimi się nie kłócimy. Jest w nas radość, że zmieniamy ligę i nie narzekamy na tą specyfikę. Okres przygotowawczy był bardzo specyficzny, natomiast naszym zadaniem było wykorzystanie go w sposób maksymalny, aby jak najlepiej przygotować się do pierwszego meczu.

 

M.S.: Rozegraliśmy pięć spotkań kontrolnych, głównie z rywalami z wyższych klas rozgrywkowych. Z jakiego meczu kontrolnego wyciągnął trener najwięcej pozytywnych wniosków oraz które spotkanie dało trenerowi najwięcej obaw odnośnie tego, co jest jeszcze do poprawy?

A.B.: Każdy z tych rywali był szczegółowo i celowo przez nas dobrany, prezentując nieco inny futbol. Był to też dla nas test, jeśli chodzi o charakterystykę gry, ponieważ zbliżony futbol będzie prezentować każdy z naszych najbliższych przeciwników ligowych. Z każdego z tych pięciu spotkań jesteśmy bardzo zadowoleni. Były to bardzo wymagające mecze, w których uzyskaliśmy ogrom odpowiedzi na nurtujące nas zagadnienia. Zawodnicy mieli również przez ten czas bardzo dobre środowisko do rozwoju, ponieważ każdy z tych rywali był trudny, momentami nawet bardzo trudny do pokonania. Taka jest moja filozofia jeśli chodzi o dobór zespołów podczas okresów przygotowawczych, aby zawsze grać z teoretycznie lepszymi od siebie, lub z rywalami z tej samej ligi, którzy prezentują podobną specyfikę gry. Myślę, że przede wszystkim mecz z Wisłą Kraków pokazał, że wiemy w czym jesteśmy na ten czas bardzo mocni, ale również wiemy, w jakiej dziedzinie mamy jeszcze sporo rezerw. Pracowaliśmy tego lata bardzo intensywnie i praktycznie w każdym meczu kontrolnym było widać, iż nasi zawodnicy mają serię ciężkich treningów „w nogach”.

 

M.S.: Czy podczas tych dwóch tygodni udało się trenerowi spełnić wszystkie założone cele, czy były może jednak pewne kwestie, nad którymi trzeba było pracować nieco dłużej, zmieniając nieco plan przygotowań?

A.B.: Plan, który ja sobie założyłem został przez sztab szkoleniowy zrealizowany w stu procentach. Były nawet momenty, w których pracowaliśmy nadprogramowo. Kluczem dla mnie tego wszystkiego jest fakt, że możemy od razu po tym okresie grać o stawkę. Różne są podejścia trenerów do okresów przygotowawczych. Moje jest takie, iż chciałbym, aby były one zawsze jak najkrótsze. Po przepracowanych jednostkach można grać o to, co najbardziej lubimy, czyli o stawkę. Pracuję z tym zespołem już dziewiąty miesiąc i pewne rzeczy już funkcjonują na bardzo dobrym poziomie. Mogliśmy przez ostatnie dwa tygodnie skupić się przede wszystkim na poprawie rezerw, jakie w tym zespole drzemią. Taki był też motyw przewodni tego okresu przygotowawczego, aby podnieść poziom elementów w naszej grze, które wymagają poprawy przez wzgląd na poziom rozgrywkowy, w którym się znaleźliśmy.

 

M.S.: Wspomniał trener o meczach o stawkę, więc na „dzień dobry” od razu trafiamy na najdalszy wyjazd w sezonie, ale również na mecz z jednym z faworytów do awansu, a więc Kotwicą Kołobrzeg. Pojedynek z zespołem od razu ze ścisłej czołówki jest dobrym rozwiązaniem, czy wręcz przeciwnie?

A.B.: Nie ukrywam, iż bardzo mocno liczyłem, że na start ligi trafimy na takiego rywala. Uważam, że to bardzo dobrze dla nas, móc od razu rozpocząć „z pompą”. Kotwica Kołobrzeg to na papierze najsilniejszy zespół tej ligi, na pewno pod względem finansowym najmocniejszy. Tak jak powiedziałeś, najdalszy wyjazd, mecz z faworytem ligi, transmisja z tego meczu na antenie TVP Sport… Nie mogliśmy zatem trafić lepiej!

 

M.S.: W drużynie Kotwicy zaszło sporo zmian w porównaniu z zeszłym sezonem. Pewnie przygotowaliście się pod kątem rywala do sobotniego meczu. Jakie zatem wnioski udało się wyciągnąć?

A.B.: Przeciwnik jest przez sztab szkoleniowy w stu procentach przeanalizowany. Pracujemy cały mikrocykl startowy nad tym, aby przygotować się odpowiednio do meczu, natomiast nie traktujemy go jako wyjątkowy. Wyjątkowo traktować mamy naszą grę, a więc tak, jak Polonia Bytom ma wyglądać na boisku, a do samego spotkania przygotowujemy się tak, jak do każdego innego meczu. Nie ma co ukrywać, że to przygotowanie w mojej filozofii pracy pod to co prezentuje rywal jest zawsze na poziomie maksymalnym. Mamy różne scenariusze na ten mecz i względem tego, co wydarzy się na boisku, będziemy chcieli drużynie pomóc, wykorzystując jeden z możliwych planów, który przygotowaliśmy. Stać nas na to, aby już na starcie ligi sprawić niespodziankę.

 

M.S.: Co będzie największą bronią Polonii Bytom po jej powrocie na szczebel centralny?

A.B.: Organizacja gry. Na to kładziemy największy nacisk. Zespołowość i organizacja gry w jej fazach to był nasz główny atut w 3. lidze, ponieważ w każdym meczu byliśmy w stanie w sposób zorganizowany albo od razu skontrolować przebieg meczu i wygrać, albo jak to najczęściej bywało, byliśmy w stanie meczowe scenariusze w trakcie gry skutecznie odwracać. To była nasza bardzo duża siła oraz jednocześnie wyjątkowy kolektyw. Chcemy tym się również wyróżniać w 2. lidze.

 

M.S.: Wiele się mówi w sportowej prasie na temat powrotu Polonii Bytom do rozgrywek 2. ligi. Zdaniem trenera będzie się to wiązało z dodatkową presją na zespole? Mimo, iż jesteśmy beniaminkiem, to zawsze od Polonii Bytom wymagać się będzie pewnie więcej względem innych klubów…

A.B.: Powinniśmy się z tego na każdym kroku cieszyć. Zawsze to powtarzam, iż bycie w Polonii Bytom to dla nas wszystkich ogromny przywilej. Chcemy korzystając z możliwości bycia tutaj zrobić wszyscy dla niej coś dobrego. Awans na szczebel centralny po kilku latach gry na niższych poziomach rozgrywkowych pod kątem ligowym czy pucharowym sprawia, iż powinniśmy z dumą wchodzić do 2. ligi, absolutnie bez żadnego strachu. To, że jesteśmy w takim klubie powinno nas tylko i wyłącznie napędzać. Musimy z podniesionym czołem i napiętą „klatą” wychodzić na każde spotkanie i nad tym w zespole też pracujemy, aby bez strachu i kompleksów rywalizować z innymi zespołami. Jest to sport, a sport to przede wszystkim pozytywne emocje. Cieszmy się z tego, że uprawiamy tak fantastyczny zawód, mogąc od razu jak powiedziałem wcześniej mierzyć się na początek z tak silnym zespołem, jak Kotwica. Nie ma w tej lidze na ten czas zespołu, który tą ligę przerasta, którego nie można pokonać. Wszyscy startujemy z jednej pozycji. Zawodnicy zostawiają masę sił na treningach, aby jak najlepiej się prezentować. Nikt nie narzeka, wszyscy się pozytywnie napędzamy w celu lepszego rozwoju.

 

M.S.: Na koniec powrócę do początku przygotowań i słowa „intensywność”, które towarzyszyło nam od samego startu letnich treningów. Dokładnie miesiąc temu o tej porze w zasadzie każdy był już w drodze na wakacje i myślał o odpoczynku, a już jutro powrócimy do zmagań ligowych, Jak zdaniem trenera na przestrzeni miesiąca nasz zespół się zmienił, biorąc pod uwagę zakres przygotowań, jak i zmiany kadrowe?

A.B.: Na pewno zespół jeszcze bardziej dojrzał. Nasza wspólna praca od dziewięciu miesięcy spowodowała, że z mojej perspektywy chłopcy inaczej funkcjonują na boisku jako piłkarze. Zespół stał się dojrzały, psychicznie ustabilizowany, po którym bardzo często kibic wie, czego może się spodziewać. Zawodnicy w swojej pracy poświęcają się jeszcze bardziej i to trzeba im oddać. Nie widziałem ani cienia narzekania z ich strony. Panuje ogromna chęć związana z wyzwaniem, które wspólnie w tym klubie stworzyliśmy i które jest przed nami. Intensywność pracy była od samego początku letniego okresu przygotowawczego bardzo duża. Praca sztabu szkoleniowego z zawodnikami na przestrzeni ostatnich miesięcy sprawiła, że chłopcy byli na to gotowi, mimo iż urlopy były tym razem wyjątkowo krótkie. Zawodnicy pomimo ogromnego zmęczenia byli w stanie wytrzymać te obciążenia. Obyło się bez większych kontuzji na treningach czy meczach kontrolnych. Ta intensywność ma nas charakteryzować. Jako trener wchodzę do tej ligi nie tylko po to, aby w niej uczestniczyć, ale po to, aby w niej wygrywać. Wierzę w tych zawodników, którzy są w kadrze Polonii Bytom. Wierzę, że jesteśmy w stanie pokonać każdego.

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę