Bez punktów w ostatnim meczu sezonu. Polonia Bytom – LKS Goczałkowice-Zdrój 1:4 (1:0)

W ostatnim meczu sezonu 2022/2023, drużyna Polonii Bytom uległa na stadionie przy Olimpijskiej zespołowi z Goczałkowic-Zdroju 1:4 (1:0). Mimo prowadzenia po bramce Dominika Koniecznego, w drugiej połowie meczu bramki zdobywali już tylko goście, grając przez większą jej część w przewadze po czerwonej kartce dla Dominika Budzika.

 

Po raz ostatni obiekt przy ulicy Olimpijskiej był w sezonie 2022/2023 świadkiem meczu Polonii Bytom. Niebiesko-Czerwoni mierzyli się w kończącym rozgrywki spotkaniu z goczałkowickim LKS-em, który wiosną prezentuje się bardzo solidnie. Drużyna rywali, wśród której zabrakło tym razem zarówno na ławce rezerwowych, jak i na boisku Łukasza Piszczka, kontynuując tradycję ostatnich przeciwników Królowej Śląska, przywitała nasz zespół przy zejściu na plac gry, tworząc mistrzowski szpaler. W ekipie rywala nie zabrakło w wyjściowym składzie tak doświadczonych graczy jak Mariusz Magiera, Łukasz Hanzel czy Adam Danch, który po raz pierwszy wiosną po wyleczeniu kontuzji pojawił się na placu gry od pierwszej minuty. W drużynie gospodarzy od początki spotkania wzorem ubiegłotygodniowego meczu w Pawłowicach wystąpili młodzieżowcy, a więc Kamil Hajduk oraz Mateusz Anklewicz, z kolei na ławce rezerwowych zasiedli pozostali gracze drużyny Juniora Starszego Polonii – Borys Łysko i po raz pierwszy w tym sezonie, Oskar Skórka.

 

Tempo meczu przez pierwszą część gry było bardzo spokojnie. Częściej futbolówkę pod bramkę rywala starali się przenieść gracze gospodarzy. Na posterunku był jednak Klaudiusz Mazur, broniąc uderzenia Tomasza Gajdy z wysokości pola karnego oraz Dominika Koniecznego czy Filipa Żagla z dystansu. Z dogodnej okazji drugi z wymienionych strzelców skorzystał natomiast w 17′ minucie. Przed polem karnym nieprzepisowo powstrzymywany był Patryk Stefański. Poloniści zdecydowali się zamienić stały fragment gry na bezpośredni strzał i tak do piłki podszedł Konieczny i zauważywszy, że mur złożony z goczałkowickich zawodników będzie skakał, posłał piłkę po ziemi, kompletnie zaskakując Mazura. Parę minut później podobną sytuację, lecz po drugiej stronie boiska mieli goście. Do piłki podszedł Magiera, lecz trafił piłkę w mur a dobitka okazałą się niecelna. Po dłuższej przerwie, gdy na boisku nie działo się wiele, w 31′ minucie o emocje pod bramką rywala zadbać chciał Żagiel, jednak piłka po jego strzale musnęła jedynie boczną siatkę bramki klubu z Goczałkowic-Zdroju. Chwilę później groźnie zaatakowali goście, a piłka po efektownej podcince Remigiusza Flasza opadła jedynie na górną część bramki rywala. Ostatnie minuty pierwszej połowy to ponownie ataki podopiecznych trenera Adama Burka. Kolejna możliwość zdobycia gola z rzutu wolnego nadarzyła się w 42′ minucie. Tym razem na strzał zdecydował się Gajda i tylko efektowna interwencja najpierw Mazura, a później Łukasza Hanzela po dobitce Krzysztofa Ropskiego, uchroniły gości od utraty drugiego w meczu gola.

 

Drugą połowę rozpoczęła główka Kamila Komandera, lecz dużo skuteczniejszy był parę minut później Magiera, który z piłki ustawionej przed polem karnym w profesorskim stylu trafił piłką w samo okienko bramki Kamila Hajduka. Sztab szkoleniowy Królowej Śląska zareagował kilka minut później, wprowadzając ofensywne zmiany w postaci pojawieniu się na placu gry Łukasza Norkowskiego oraz Konrada Andrzejczaka. Plan gospodarzy na przywrócenie dogodnego dla nich scenariusza popsuł nieco sędzia Dawid Matyszczak, który w 59′ minucie gry dopatrzył się faulu Dominika Budzika, który w obecności dwójki zawodników Polonii przy walce o piłkę zdaniem arbitra sfaulował Flasza. Kompletnie niezrozumiała decyzja sędziego z Opola nie mogła nie zostawić śladu na dalszej rywalizacji meczu. Grający w osłabieniu gospodarze mogli w 58′ wyjść nawet na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłkę głową w światło bramki skierował Ropski, lecz z linii bramkowej wybił ją Magiera. Chwilę później po szybkiej kontrze z własnej połowy z piłką wybiegł Michał Nagrodzki, kilkadziesiąt metrów później stając “oko w oko” z Hajdukiem, pokonując swojego byłego kolegę z drużyny Juniorów Polonii Bytom. Nasz były napastnik po zdobyciu gola z szacunku dla swojej niedawnej drużyny nie celebrował piątego w tym sezonie trafienia. Goście nabrali “wiatru w żagle” i grając z przewagą jednego zawodnika zaczęli częściej pojawiać się pod bramką Polonistów. W końcowej fazie spotkania, kiedy nasza drużyna postawiła wszystko, aby doprowadzić do wyrównania, została dwukrotnie “trafiona” przez Krzysztofa Kiklaisza. Najpierw w 84′ minucie najlepszy napastnik LKS-u na wysokości piątego metra wyskoczył zza pleców Łukasza Norkowskiego i posłał głową piłkę do naszej bramki, a w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry po niecelnym wybiciu piłki przez Ruslana Zubkova, strzałem po ziemi ustalił wynik meczu. Wartą zapamiętania była natomiast sytuacja z 80′ minuty, kiedy to na placu gry pojawił się w naszej drużynie Borys Łysko. 16-latek zadebiutował tym samym w meczu ligowym pierwszej drużyny Polonii Bytom, stając się najmłodszym w sezonie graczem Królowej Śląska, który zagrał na trzecioligowym poziomie. Borys, gratulacje!

 

Chociaż po ostatnim gwizdku sędziego Matyszczaka drużyna Polonii Bytom punktów sobie nie dopisała, to czekały ją za to jednak same pozytywne chwile. Z rąk przedstawiciela prezesa Podokręgu Bytom Tomasza Wyszyńskiego, na ręce kapitana Dawida Krzemienia powędrował puchar za mistrzostwo ligi, który trafił do Bytomia prosto z siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej w Warszawie. Chwilę później do naszej drużyny powędrowała również okolicznościowa patera, którą złożył wiceprezes Śląskiego Związku Piłki Nożnej, Piotr Zorzycki. Specjalne statuetki, upamiętniające mistrzostwo ligi oraz triumf w wojewódzkim Pucharze Polski otrzymali od dyrektora sportowego Polonii Bytom Tomasza Stefankiewicza wszyscy zawodnicy oraz sztab szkoleniowy Królowej Śląska. Nagrodzony został również nieobecny na boisku z powodu nadmiaru żółtych kartek w sobotnim meczu Dawid Wolny. Nasz napastnik został najlepszym strzelcem III grupy piłkarskiej 3. ligi i wśród licznych nagród w swoim domu, postawi kolejną nagrodę, przypominającą mu o jego wyczynach.

 

17 czerwca 2023 r, godz. 17:00, ul. Olimpijska 2, Bytom

BS Polonia Bytom – LKS Goczałkowice-Zdrój 1:4 (1:0)

Bramki: 17′ Dominik Konieczny – 52′ Mariusz Magiera, 69′ Michał Nagrodzki, 85′, 90′ Krzysztof Kiklaisz.

 

Składy:

Polonia: Hajduk – Budzik, Bedronka, Radkiewicz (78′ Zubkov), Ławrynowicz – Gajda (80′ Łysko), Konieczny, Anklewicz (56′ Norkowski) – Stefański (56′ Andrzejczak), Ropski, Żagiel. Trener: Adam Burek.

Goczałkowice: Mazur – Tarusau, Szymała, Magiera – Flasz, Hanzel (89′ Dzierbicki), Danch (56′ Szkudlarek), Komandera – Borek (77′ Lipniak), Nagrodzki (77′ Nadolski), Kiklaisz. Trener: Damian Baron.

 

Sędzia główny: Dawid Matyszczak (Opole).

Żółte kartki: Gajda, Burek (Polonia).

Czerwona kartka: Budzik (59′ faul ratunkowy).

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę