Dawid Wolny i wszystko jasne!
LKS Goczałkowice-Zdrój – Polonia Bytom 0:1 (0:1)

Dawid Wolny rozpoczął w rundzie jesiennej strzelanie dla Polonii Bytom i dziś je zakończył. Jego bramka zamknęła pierwszą część sezonu dla Niebiesko-Czerwonych, którzy w ramach meczu 17. kolejki rozgrywek III grupy piłkarskiej 3. ligi pokonali na wyjeździe LKS Goczałkowice-Zdrój 1:0 (1:0). Tym samym nasza drużyna na półmetku rozgrywek sezonu 2022/2023 uplasowała się na drugim miejscu w tabeli.

 

Mroźne warunki pogodowe nie przeszkodziły w rozegraniu ostatniego meczu rundy jesiennej w wykonaniu drużyn z Goczałkowic-Zdroju oraz Bytomia. Mimo minusowej temperatury i lekkich obaw co do stanu murawy, ta jednak przygotowana była na przyjęcie obu zespołów. W zespole Polonii w wyjściowym składzie zaszły dwie zmiany względem spotkania z Pniówkiem Pawłowice. Lucjan Zieliński zastąpił Patryka Stefańskiego w formacji ofensywnej, natomiast w defensywie Michał Bedronka rozpoczął spotkanie od początku kosztem Ruslana Zubkova. W drużynie gospodarzy mecz na ławce rezerwowych rozpoczął znany z występów w Polonii Michał Nagrodzki. Twarz LKS-u, a więc Łukasz Piszczek zgodnie z pozostałymi spotkaniami w tym sezonie, do meczowego protokołu wpisany został jako drugi trener Goczałów.

 

Mająca w swojej pamięci ubiegłoroczną porażkę, nasza drużyna mecz rozpoczęła wyśmienicie. Już w 1′ minucie błąd w komunikacji na linii Łukasz Hanzel – Klaudiusz Mazur wykorzystał nie kto inny, jak Dawid Wolny. Nasz najlepszy strzelec wykorzystał zbyt lekkie podanie doświadczonego gracza gospodarzy do bramkarza i przejął piłkę, aby chwilę później posłać ją obok słupka, zdobywając tym samym swojego dziewiętnastego gola w sezonie. Nie minął kwadrans, a mogliśmy prowadzić różnicą dwóch goli. Po dośrodkowaniu Konrada Andrzejczaka bliski oddania strzału z dogodnej pozycji był Lucjan Zieliński, którego w ostatniej chwili zablokował jeden z obrońców drużyny gospodarzy. Chwilę później akcja tej dwójki znów mogła przełożyć się na gola. Popularny Zielu z narożnika pola karnego uderzył po krótkim roku nieznacznie nad poprzeczką. W kolejnych minutach meczu nieco śmielej zaczęli sobie radzić na boisku gospodarze. W 24′ minucie Eryk Mirus mógł się po raz pierwszy wykazać pomiędzy słupkami, broniąc groźny strzał z rzutu wolnego wykonywany przez jednego z graczy rywali. Chwilę później dynamicznie w pole karne wpadł Kamil Komandera, jednak jego strzał w stronę dalszego słupka bramki Polonii był niecelny. Kilka minut później na strzał w kierunku naszej bramki zdecydował się Radosław Dzierbicki, jednak i tym razem Eryk Mirus spokojnie odprowadził piłkę wzrokiem. W 40′ minucie natomiast groźnie z rzutu wolnego uderzał Mariusz Magiera. Po strzale doświadczonego gracza gospodarzy piłka przeleciała jednak obok naszej bramki. Kilka minut później było już jednak dużo groźniej. Z nieco dalszej odległości na bezpośredni strzał ze stojącej piłki zdecydował się Michał Nadolski i tylko dzięki dobrej interwencji Eryka Mirusa, zachowaliśmy czyste konto. Z odbitej na korner futbolówki padło dośrodkowanie, po którym tym razem obrońca Denys Prytykovskyi wyskoczył najwyżej i celną główką znów dał szansę na skuteczną paradę naszemu młodemu bramkarzowi, który w ostatnich minutach pierwszej połowy wyrósł na bohatera spotkania.

 

Drugą połowę rozpoczęliśmy z lekkimi korektami w składzie. Wychowanków Polonii, a więc Norberta Radkiewicz oraz Dawida Krzemienia zmienili odpowiednio Ruslan Zubkov oraz Dominik Konieczny. Pierwszy z nowych na boisku zawodników w 63′ miał bardzo dobrą okazję do wpisania się na listę strzelców. Po zagranej z narożnika boiska piłki Ukraiński obrońca wyskoczył w polu karnym najwyżej, jednak lecącą w światło bramki piłkę zgarnął Klaudiusz Mazur. Obie drużyny dość długo walczyły o przejęcie w drugiej połowie spotkania inicjatywy. Gra toczyła się głównie w środkowej części boiska, przez co akcji ofensywnych mieliśmy “jak na lekarstwo”. Sporo strzałów przyjezdnych było blokowanych przez zagęszczającą swoje pole karne strefę obronną gospodarzy. Trzeba było zatem szukać uderzeń z dystansu. Po upływie 70′ minuty na dwa takie rozwiązania zdecydował się drugi z wprowadzonych tego dnia na boisko Polonistów. Pierwsze uderzenie Dominika Koniecznego było bardzo niecelne, jednak już chwilę później zmusił on do skutecznej interwencji młodzieżowego golkipera klubu z Goczałkowic-Zdroju. W drugiej połowie oglądaliśmy strzały zawodników wprowadzonych do gry w ławki rezerwowej, więc następnym w kolejce musiał być Filip Żagiel. Po wejściu na plac gry w 73′ minucie, kilka chwil później z impetem wbiegł z piłką w pole karne rywala, jednak uderzenie naszego pomocnika było dalekie od jego oczekiwań. W 85′ minucie gorąco było natomiast pod bramką Eryka Mirusa. Po dośrodkowaniu piłki z prawej strony boiska i zgraniu na jego przeciwległym końcu przez jednego z graczy Goczałów, przed bardzo dobrą sytuacją stanął Krzysztof Kiklaisz, który nadbiegając na piłkę kropnął ją w stronę bramki naszej drużyny – na szczęście minimalnie niecelnie. Jeszcze w doliczonym czasie gry znów o sobie dał znać Żagiel, który z narożnika pola karnego mocnym strzałem sprawdził czujność Mazura i zmuszając młodzieżowego gracza LKS-u do wybicia piłki nad poprzeczką. Chwilę później było już po meczu i trzy punkty powędrowały w sobotnie popołudnie do Bytomia.

 

Dziewiętnasta bramka Dawida Wolnego w jego siedemnastym meczu, dała dziś Polonii Bytom dwunaste zwycięstwo w sezonie. Drużyna z Goczałkowic-Zdroju, która na swoim obiekcie jesienią spisywała się zdecydowanie poniżej oczekiwań, była jednak dla podopiecznych trenera Adama Burka trudnym przeciwnikiem. Niebiesko-Czerwoni pokazali w sobotę jednak, że stanowią zgrany zespół, który jest w stanie pokonać każdą przeszkodę. Ostatni mecz ligowy w tym roku zakończył się naszą wygraną i do ligowej wiosny przystąpimy z drugiej miejsca w tabeli, ze stratą czterech “oczek” do liderujących rezerw Rakowa Częstochowa.

 

19 listopada 2022 r, godz. 13:00, ul. Krzyżanowskiego 1a, Goczałkowice-Zdrój

LKS Goczałkowice-Zdrój – BS Polonia Bytom 0:1 (0:1)

Bramka: 1′ Dawid Wolny.

 

Składy:

LKS Goczałkowice: Mazur – Danch, Prytykovskyi, Magiera – Flasz (59′ Nagrodzki), Hanzel, Dąbrowski (80′ Lipniak), Komandera (89′ Ślosarczyk) – Nadolski (59′ Bryzhenko), Kiklaisz, Dzierbicki (59′ Gemborys). Trener: Damian Baron.

Polonia: Mirus – Góralczyk, Bedronka, Radkiewicz (46′ Zubkov) – Andrzejczak (64′ Stefański), Wuwer, Krzemień (46′ Konieczny), Zejdler – Gajda, Wolny, Zieliński (73′ Żagiel). Trener: Adam Burek.

 

Sędzia główny: Mateusz Czerwień (Kraków).

Żółte kartki: Komendera, Kiklaisz (LKS Goczałkowice) oraz Radkiewicz, Wuwer (Polonia).

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę