Gospodarze minimalnie lepsi. Skra Częstochowa – Polonia Bytom 1:0 (0:0)

Polonia Bytom przegrała ze Skrą Częstochowa 0:1 (0:0) w wyjazdowym meczu 3. kolejki rozgrywek 2. ligi. Scenariusz piątkowego spotkania naszej drużyny przypominał mecz z ubiegłego tygodnia, gdzie znów w poczynaniach Niebiesko-Czerwonych wkradła się spora nieskuteczność, a o zwycięstwie rywali decydowała jedna bramka. 

 

O niecodziennej porze, bo już w piątek o godzinie 19:00 przyszło naszej drużynie mierzyć swoje siły w kolejnym meczu ligowym. Tym razem przeciwnikiem zespołu Królowej Śląska była częstochowska Skra. Obie drużyny przed trzecią kolejką ligową miały na swoim koncie po trzy zdobyte punkty. Podopieczni trenera Konrada Geregi zdobyli je, pokonując właśnie na stadionie przy ul. Loretańskiej Sandecję Nowy Sącz. Niebiesko-Czerwoni trzy punkty zainkasowali po zwycięstwie w pierwszej kolejce w Kołobrzegu. W wyjściowym składzie gospodarzy zabrakło pauzującego za czerwoną kartkę Dawida Wojtyry czy z innych powodów Michała Kitlińskiego. Pojawił się za to Oliwier Kucharczyk, powracający do składu po jednym meczu absencji. W zespole gości do składu meczowego wrócili Łukasz Zejdler oraz Lucjan Zieliński. Obaj zawodnicy rozpoczęli jednak spotkanie na ławce rezerwowych.

 

Na remontowanym obiekcie rywala mecz odbywał się bez udziału publiczności, a zawodnicy jednej i drugiej drużyny powoli rozkręcali się pod bramką swoich przeciwników. W 6′ minucie z dystansu na bramkę gospodarzy uderzał Filip Żagiel, lecz jego strzał w żadnym wypadku nie zagroził bramkarzowi Skry, Karolowi Szymkowiakowi. 13-ta minuta mogła z kolei być pechowa dla przyjezdnych. Piłkę z prawej strony zaadresował Zbigniew Wojciechowski, a stojący kilka metrów od bramki Eryka Mirusa Jan Ciućka, głową nakierował ją na słupek. Chwilę później nasz bramkarz wykazał się sporymi umiejętnościami broniąc groźne uderzenie Piotra Noconia, lecz później do głosu zaczęli dochodzić gracze trenera Adama Burka. Najpierw Szymkowiak zdołał wślizgiem wybić piłkę spod nóg Dawida Wolnego, a później młody bramkarz w ładnym stylu odbił uderzenie Wolnego, który z racji gry w Skrze w sezonie 2019/2020 doskonale wie, jak na popularnej Lorecie gole zdobywać. Próbował strzałów na bramkę również Tomasz Gajda, który trzeci kwadrans meczu rozpoczął bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego, lecz i tym razem dobrze pomiędzy słupkami spisał się Szymkowiak. W międzyczasie ze swojej pracy skutecznie wywiązał się Mirus, broniąc silny strzał Ciućki z pola karnego. Pierwszą połowę goście mogli zamknąć bramką Żagla, jednak wbiegający w pole karne ofensywny gracz uderzył piłkę po ziemi minimalnie obok słupka bramki Skrzaków.

 

Goli w pierwszej połowie nie oglądaliśmy i był to swojego rodzaju trzeci, kolejny mecz z udziałem Polonistów, w którym drugą połowę bytomianie rozpoczynali z takim samym wynikiem na tablicy świetlnej, jak i cały mecz. Po przerwie przez długi czas nie oglądaliśmy klarownych sytuacji na zdobycie gola przez jakąkolwiek z drużyn. Na sztucznej nawierzchni obiektu w Częstochowie oba zespoły względem pierwszej odsłony spotkania znacznie poprawiły grę w defensywie, przez co rywalom było już znacznie ciężej przedostać się pod pole karne swoich przeciwników. Pomocną dłoń mogły dla spragnionego goli kibica wyciągnąć stałe fragmenty gry. Po jednym z nich w 76′ minucie meczu piłkę po centrostrzale Żagla wybił skutecznie Szymkowiak. Chwilę później po akcji Filipa z prawej strony boiska piłkę otrzymał w polu karnym Wolny, którego jednak zdaniem sędziego Patryka Świerczka czystą interwencją zatrzymał doświadczony Adam Mesjasz. Prawa flanka jak się później okazało była gwoździem do meczowej trumny dla naszej drużyny. W 63′ minucie Zbigniewa Wojciechowskiego zmienił na tej stronie boiska Tobiasz Kubik. To właśnie były gracz rezerw Rakowa przedarł się przez dwójkę naszych obrońców w pole karne, a następnie płaskim uderzeniem w stronę dalszego słupka wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Zmiennik mógł również dać trafienie i dla naszej drużyny. W 78′ minucie nie zmieniła się na placu gry wśród Niebiesko-Czerwonych liczba zawodników z występami w Skrze. Wolnego w tym czasie zastąpił Krzysztof Ropski, z kolei Konrada Andrzejczaka zmienił Lucjan Zieliński i to właśnie gracz z “7” na plecach mógł zostać bohaterem spotkania. W doliczonym czasie gry bez bardony wdarł się z piłką w pole karne rywali mijając ich trzech obrońców i oddał mocny strzał, po którym jednak futbolówka odbiła się jeszcze od poprzeczki.

 

Niestety, także i tym razem o porażce bytomian zadecydowało jedno trafienie, które rywal wykonał w ostatnim kwadransie gry. Poloniści przegrali ze Skrą i zapewne jak najszybciej będą się chcieli zrehabilitować na boisku za ten fakt. Czasu na poprawę szwankujących aspektów gry nasi będą mieli tym razem znacznie więcej, gdyż kolejny mecz rozegrają dopiero w przyszłą niedzielę. Rywalem Polonii Bytom będzie wówczas Radunia Stężyca i będzie to kolejne spotkanie podopiecznych trenera Adama Burka, rozgrywane w delegacji.

 

4 sierpnia 2023 r, godz. 19:00, ul. Loretańska 20, Częstochowa

KS Skra Częstochowa – BS Polonia Bytom 1:0 (0:0)

Bramka: 82′ Tobiasz Kubik.

 

Składy:

Skra: Szymkowiak – Wojciechowski (63′ Kubik), O. Kucharczyk (68′ Bartosiak), Mesjasz, P. Kucharczyk, Winciersz – Sajdak (73′ Grzelka), Olejnik, Łabojko, Ciućka (74′ Malec) – Nocoń. Trener: Konrad Gerega.

Polonia: Mirus – Budzik (83′ Zejdler), Cichocki, Radkiewicz, Szmigiel – Jopek (83′ Norkowski), Ściślak (63′ Konieczny), Gajda – Żagiel, Wolny (78′ Ropski), Andrzejczak (78′ L. Zieliński). Trener: Adam Burek.

 

Sędzia główny: Patryk Świerczek (Brzesko).

Żółte kartki: O. Kucharczyk, Łabojko, Szymkowiak (Skra) oraz Ropski, Norkowski (Polonia).

Fot. 400mm.pl

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę