Mateusz Lipp: “Dawać z siebie 110% i cieszyć się grą w piłkę” [WYWIAD]

Mateusz Lipp szturmem wdarł się do pierwszej drużyny Polonii Bytom. Młodzieżowiec, który posiada już jak na swój młody wiek spore doświadczenie opowiedział nam o początkach swojego pobytu w niemieckim w Gelsenkirchen, debiucie w młodzieżowych reprezentacjach Polski oraz o planach związanych z grą w zespole z Bytomia. Miłej lektury!

 

Mateusz Skutnik: Zaskoczony łatwym zwycięstwem na początek rozgrywek? Trzeba powiedzieć, że Warta nie miała tego dnia praktycznie żadnych atutów, aby skutecznie z Wami rywalizować…

Mateusz Lipp: Bardzo się cieszę ze zwycięstwa na początku sezonu. Każda wygrana buduje zespół. Na pewno szybko zdobyta bramka dodała nam dużo pewności siebie. Następnie szybko strzelone bramki na 2:0 i 3:0 dodatkowo nas umotywowały w poszukaniu kolejnych trafień. Mieliśmy momenty w drugiej połowie meczu, w których brakowało nam jednak pełnej kontroli nad jego przebiegiem. Musimy nad tym jeszcze popracować.

 

MS: Zaczynamy również sezon od meczu bez straty gola. Jeżeli wrócić do serii gier sparingowych, to ostatni raz straciliśmy gola, kiedy Ty byłeś na boisku, 20 lipca w starciu z Pniówkiem. Trzeba także wspomnieć, że grałeś w każdym meczu Polonii od Twojego przyjścia do klubu. Uważasz, że tercet Lipp – Zubkov – Bedronka to obecnie linia obrońców nie do przejścia?

ML: Cieszę się ze razem z kolegami dobrze współpracujemy w linii obrony. Mam nadzieje, że tak pozostanie. Trzeba wspomnieć, że również nasi koledzy z pomocy oraz linii ataku, którzy bardzo szybko starają się odebrać piłkę po jej stracie, bardzo nam pomagają. Bardzo się cieszę, że gram w jednej linii z tak doświadczonymi zawodnikami, którzy każdego dnia dają mi wskazówki, jak mogę się lepiej ustawiać na boisku oraz być lepszym zawodnikiem.

 

MS: Zapytam Cię o także o Twoje pierwsze odczucia w kontakcie z III ligą? Pobyt w Niemczech oraz Podbeskidziu nie odgonił Cię od występów na trochę niższym szczeblu rozgrywkowym?

ML: Jestem pozytywnie zaskoczony tym, jak profesjonalnie wygląda praca na treningach w Polonii. Poziom treningów oraz zaangażowanie zawodników jest zaskakujące. Także codzienna możliwość odnowy biologicznej jest na wysokim poziomie. Cieszę się, że tutaj trafiłem. Mamy bardzo mocną drużynę, w której jest duża rywalizacja. Ta z kolei jest dla dobra drużyny bardzo potrzebna.

 

MS: Jakie panują nastroje w drużynie przed piątkowym meczem z Rekordem? Co możesz powiedzieć o naszym najbliższym przeciwniku?

ML: Rekord będzie bardzo wymagającym przeciwnikiem. Musimy z dużym spokojem podejść do tego spotkania. Celem będzie realizacja założenia trenera oraz pokazanie naszych piłkarskich umiejętności jako drużyna. Każdy mecz jest dużym wyzwaniem w tej lidze.

 

MS: Powiedziałeś w wywiadzie udzielonemu portalowi Łączy Nas Piłka, że wyprowadzka w młodym wieku ukształtowała Cię jako człowieka. W styczniu skończyłeś dopiero 18 lat, a przed Tobą jeszcze pewnie wiele sezonów gry na piłkarskich szczeblach. Jakim jesteś dzisiaj zawodnikiem, patrząc przez pryzmat obranej przez siebie drogi piłkarskiej?

ML: Wyprowadzka w wieku 16 lat była bardzo dobrą decyzją. Jestem teraz świadomym zawodnikiem. Zmieniłem nawyki żywieniowe i przykładam większą uwagę choćby do regeneracji, snu oraz dużą ilość czasu poświęcam na analizowanie meczów na światowym poziomie, aby móc wyciągać wnioski od najlepszych zawodników na świecie.

 

MS: Przypomnij sobie swój pierwszy przyjazd do Gelsenkirchen. Wejście na teren kompleksu sportowego Schalke, aż w końcu pierwsze doznania z pobytu na Veltins Arenie… Jaka była Twoja pierwsza reakcja po zderzeniu się z „nową rzeczywistością” w Niemczech?

ML: Byłem strasznie zadowolony, ale i podekscytowany, że dzięki mojej pracy mogłem zobaczyć, jak wygląda praca na zachodzie. Ciężko mi było się dostosować do intensywności treningów. Zdałem sobie sprawę, jak ciężka praca jest jeszcze przede mną.

 

MS: Udało Ci się porozmawiać z jakąś klubową legendą w Schalke?

ML: Tomasz Wałdoch wykazał chęć pomocy, gdybym miał problemy w nowym środowisku. Bardzo go podziwiam jako człowieka i cieszę się, że mogłem z nim porozmawiać.

 

MS: Wielokrotny Reprezentant Polski obecnie pracuje w Schalke jako asystent trenera rezerw. Jakich rad usłyszałeś od człowieka, który przecież na boisku grał na takiej samej pozycji, jak Ty?

ML: Mam swoje cele w przyszłości. Jednym z nich jest gra na europejskim poziomie. Mam nadzieję, że kiedyś się to spełni. Na razie chciałbym się skupić na regularnej grze w klubie, w każdym meczu dawać z siebie 110% i cieszyć się grą w piłkę.

 

MS: W Schalke wiedzą, że polscy zawodnicy bardzo dobre wywiązują się ze swojej pracy, szczególnie jeśli chodzi o środek obrony. Tomasz Wałdoch, Tomasz Hajto, obecnie Marcin Kamiński są tego najlepszymi przykładami. Następnym środkowym obrońcą rodem z Polski w pierwszej drużynie Schalke będzie w przyszłości Mateusz Lipp?

ML: Jest to moje marzenie, aby stać się środkowym obrońcą na europejskim poziomie. Zdaję sobie z tego sprawę, że czeka mnie mnóstwo pracy i pokory. Dalej chcę się rozwijać jako człowiek, a piłka nożna bardzo kształtuje charakter, który jest niezwykle potrzebny

 

MS: Jesteś ciągle młodym zawodnikiem, jednak dostąpiłeś już zaszczytu gry w Reprezentacji Polski. Jakie to uczucie występować w koszulce z Orzełkiem na piersi?

ML: Od dziecka było to moje marzenie. Pamiętam, jak dostałem pierwszy telefon od trenera, że będę miał okazję zadebiutować w kadrze to skakałem z radości przez cały dzień. Następnego dnia zdałem sobie sprawę z tego, że również jest to bardzo duża odpowiedzialność, ale też niesamowita duma.

 

MS: Kibice podczas meczu z Wartą dali Wam do zrozumienia, jakiej Polonii w tym sezonie oczekują i co za tym idzie, jakiego efektu końcowego życzą sobie w czerwcu. Co w takim razie Polonia Bytom może dać z kolei Tobie, jako młodemu zawodnikowi?

ML: Chciałbym złapać pewność siebie na boisku po ciężkim okresie i braku gry. Chcę oddać serce do walki i pomóc drużynie osiągnąć nasz cel. Będąc drużyną skorzystają na tym poszczególni zawodnicy. Starsi koledzy bardzo mi pomagają. Chcemy pokazać charakter poparty dobra grą. Dziękując kibicom za wspaniały doping chcę im przekazać, że widzimy się podczas kolejnego meczu już w piątek, w Bielsku-Białej!

 

Rozmawiał: Mateusz Skutnik

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę