Piłkarska triumfuje po raz pierwszy! Polonia Bytom – ŁKS II Łódź 2:1 (1:0)

Mamy pierwsze, historyczne zwycięstwo przy Piłkarskiej! Polonia Bytom pokonała w niedzielne popołudnie rezerwy ŁKS-u II Łódź 2:1 (1:0) w meczu 9. kolejki rozgrywek piłkarskiej 2. ligi. Bramki dla Niebiesko-Czerwonych zdobywali Krzysztof Ropski oraz po trafieniu samobójczym Aleksander Ślęzak, natomiast gola honorowego dla gości zdobył Nelson Balongo.

 

Zarówno drużyna Polonii Bytom, jak i rezerwy ŁKS-u Łódź w swoim ostatnim meczu ligowym nie straciły nawet jednego gola. W zdecydowanie lepszym położeniu byli jednak nasi goście, gdyż nie tylko odnieśli przed tygodniem zwycięstwo nad ostatnią w tabeli Sandecją Nowy Sącz, ale do niedzielnego meczu przystępowali z najniższego stopnia podium. Podopieczni trenera Adama Burka zanotowali w dwóch ostatnich meczach po punkcie, po raz pierwszy w tym sezonie nie przegrywając dwóch kolejnych spotkań. Obie drużyny w niedzielę stawiając jednak na ofensywę, nie mogły liczyć na swoich najlepszych strzelców, gdyż zarówno Dawida Wolnego, jak i Oskara Koprowskiego (obaj po 3 gole), wyeliminowały z udziału w meczu kartki.

 

Wiedzący doskonale o co toczy się gra Niebiesko-Czerwoni z przytupem chcieli rozpocząć spotkanie i od pierwszych minut to oni byli stroną dominującą. Już po niemal 180-ciu sekundach Patryk Stefański dośrodkował piłkę w stronę dalszego słupka, gdzie wbiegał już na nią Adrian Piekarski, lecz ta po strzale naszego obrońcy trafiła jedynie w boczną siatkę. Rzut wolny parę chwil później mieli również goście, jednak w tym przypadku Holender Anton Fase wyraźnie spudłował. Groźniej było w 15′ minucie, kiedy Nelson Balongo pognał lewą stroną boiska i płaskim strzałem zmusił do interwencji Eryka Mirusa. W odpowiedzi kolejne dwie akcje stworzyli Poloniści, jednak mogli z nich wydobyć znacznie więcej. Najpierw pod bramkę gości pobiegł z piłką Filip Żagiel, jednak nie zauważył wychodzącego na czystą pozycję Krzysztofa Ropskiego i strzelił niecelnie. Później przed szansą stanął Stefański, który przyjął piłkę po podaniu Łukasza Zejdlera, lecz również ostatecznie nie trafił w bramkę. Gospodarze wykonywali mnóstwo dośrodkowań, z którymi radzili sobie łódzcy obrońcy. Jednak do czasu… W 23′ minucie Tomasz Gajda minął jednego z obrońców gości i miękko zagrał piłkę z linii pola karnego na trzeci metr, gdzie Ropski dopełnił formalności, pakując ją do bramki. Radość po bramce była wśród gospodarzy ogromna, a kilka chwil później Ropski mógł podwyższyć wynik, lecz w dogodnej sytuacji przestrzelił. Dogodną okazję na podwyższenie wyniku miał jeszcze Stefański, który otrzymał piłkę po niedokładnym wybiciu Michała Kołby, jednak po szybkim strzale naszego zawodnika, bramkarz przyjezdnych zdołał uchronić swój zespół od straty gola. W odpowiedzi na samotny rajd zdecydował się Grzegorz Glapka. Były gracz Pniówka Pawłowice minął trzech naszych obrońców i ładnie składając się do strzału posłał niebezpieczną piłkę minimalnie obok słupka bramki Mirusa. Beniaminek z Łodzi przed swoją ostatnią w pierwszej odsłonie meczu szansą stanął w 41′ minucie meczu. Anton Fase, który w lipcu zdobył piękną bramkę dla Żalgirisu Kowno w meczu eliminacji do Ligi Konferencji z Lechem Poznań, tym razem nie powtórzył swojego wyczynu i nie trafił w bramkę. Kropkę nad „i” postawić mogli jednak podopieczni trenera Adama Burka. W doliczonym czasie gry Zejdler posłał dokładną piłkę w pole karne, po którym przed świetną szansą stanął Dominik Konieczny. Jego strzał z bliskiej odległości wybronił Kołba, a kilka kolejnych dobitek zostało zablokowanych przez łódzkich defensorów.

 

Pierwsza, bardzo dobra połowa w wykonaniu Polonistów kosztowała ich jednak sporo sił, stąd częściej przy piłce na początku drugiej odsłony meczu przebywali przeciwnicy. Przez kolejny kwadrans oglądaliśmy zaledwie dwa uderzenia na bramki i oba były niecelne. Ze strony gospodarzy próbował aktywny w meczu Żagiel, z kolei ze strony gości Jan Łabędzki. W 58′ minucie ten drugi był już jednak znacznie bliżej gola, natomiast ostatecznie jego strzał nie bez kłopotów wybronił Mirus. Cztery minuty później zablokowany strzał zmiennika Marcela Wszołka również pokazał, że goście są coraz bardziej zdeterminowani do zdobycia gola. W 66′ minucie groźniej zaatakowali Niebiesko-Czerwoni, a przed swoją szansą stanął Żagiel, który po „klepce” z Igorem Ławrynowiczem, pozwolił po mocnym strzale wykazać się Kołbie. Kolejna akcja lewą stroną boiska została już spuentowana trafieniem numer dwa. Znów świetnie w pole karne przedostał się Tomasz Gajda, wykładając piłkę na ósmy metr do kolegów z drużyny. W futbolówkę nieczysto trafił Ropski, jednak tuż za nim dobrze ustawiony był Dominik Budzik, który niepilnowany oddał strzał, po którym niefortunnie jeden z obrońców przy próbie wybicia piłki nastrzelił Aleksandra Ślęzaka, który tym samym skierował ją do własnej siatki. Radość naszej drużyny nie trwała jednak długo, bowiem rozprężonych gospodarzy pięć minut później skarcili goście. Piłkę na wysokości linii pola karnego otrzymał Jędrzej Zając i posłał płaski strzał, po którym lot piłki minimalnie zmienił jeszcze Balongo i to jemu właśnie zostało zaliczone trafienie kontaktowe. Przez kolejne minuty obie drużyny dążyły do zdobycia kolejnych bramek. Bardzo blisko celu był Budzik, który otrzymał świetne podanie z prawej strony boiska i wyskakując do główki zza pleców obrońców, minimalnie się pomylił. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry akcja zmienników ŁKS-u mogła dać im wyrównanie, jednak po wrzutce Wszołka piłkę nad bramką posłał Japończyk Yuya Kamon, który w zeszłym sezonie reprezentował barwy ligowego rywala Polonii, Cariny Gubin. O trzeciego gola pokusić się mogli jeszcze gospodarze, jednak futbolówkę po strzale Michała Szmigla czujnie przy słupku wyłapał Kołba.

 

Więcej bramek już nie padło i trzy punkty zasłużenie pozostały przy Piłkarskiej, która po raz pierwszy była świadkiem ligowego zwycięstwa Polonii Bytom na poziomie centralnym. Po prawie dwóch miesiącach wyczekiwania na wygraną, nasza drużyna znów poczuła smak zwycięstwa i gorąco wierzymy w to, że zapoczątkuje to długą serię punktowych spotkań Królowej Śląska w rozgrywkach 2. ligi! Kolejne spotkanie o punkty Niebiesko-Czerwoni rozegrają również w niedzielę, udając się na dziesiąty mecz w tym sezonie na teren innego z beniaminków, Stali Stalowa Wola.

 

17 września 2023 r, godz. 15:00, ul. Piłkarska 8, Bytom

BS Polonia Bytom – ŁKS II Łódź 2:1 (1:0)

Bramki: 23′ Krzysztof Ropski, 73′ Aleksander Ślęzak (sam.) – 78′ Nelson Balongo.

 

Składy:

Polonia: Mirus – Budzik, Piekarski, Radkiewicz (46′ Bedronka), Zejdler – Ławrynowicz (75′ Szmigiel), Konieczny (75′ Jopek), Gajda – Żagiel, Ropski (88′ Ochwat), Stefański (59′ Ściślak). Trener: Adam Burek.

ŁKS: Kołba – Bąkowicz, Ślęzak, Mnatsakanyan (84′ Lamprecht), Radziński (46′ Wszołek) – Małachowski (69′ Pawłowski), Ricardo, Glapka (69′ Kamon), Łabędzki, Fase (69′ Zając) – Balongo. Trener: Marcin Matysiak.

 

Sędzia główny: Paweł Horożaniecki (Żary).

Żółte kartki: Radkiewicz, Żagiel (Polonia) oraz Glapka, Małachowski, Ricardo (ŁKS).

Fot. 400mm.pl

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę