Puchar Polski: Jesteśmy w finale! Unia Turza Śląska – Polonia Bytom 1:1 (0:0) k. 3:4

Rzuty karne potrzebne były do wyłonienia pierwszego finalisty Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim w sezonie 2022/2023. Próbę nerwów lepiej wytrwali gracze Polonii Bytom, którzy zwyciężyli w Turzy Śląskiej z tamtejszą Unią 4:3, remisując w regulaminowym czasie gry 1:1 po bramkach Mateusza Danieluka dla gospodarzy oraz Dawida Wolnego dla gości.

 

Z wielką chęcią wzięcia rewanżu na swoim półfinałowym przeciwniku przyjechała do Turzy Śląskiej w środowe popołudnie drużyna Polonii Bytom. Walczący o podwójny sukces w sezonie 2022/2023 zespół mistrza III grupy piłkarskiej 3. ligi mierzył się z miejscową Unią, która w sobotę uczyniła pierwszy krok w stronę awansu na czwarty poziom rozgrywkowy a niecały rok wcześniej pozbawiła złudzeń Polonistów w rozgrywkach pucharowych. W meczowej kadrze Niebiesko-Czerwonych zabrakło kontuzjowanych Dawida Krzemienia, Jacka Wuwra oraz Łukasza Zejdlera. Z powodu nadmiaru żółtych kartek pauzować musiał z kolei Ruslan Zubkov.

 

Mecz rozpoczął się zgodnie z przewidywaniami od ataków faworyta z Bytomia. W 6′ minucie Patryk Stefański posłał z prawej strony boiska dokładną piłkę do wbiegającego na piąty metr Konrada Andrzejczaka. W przeddzień swoich 27. urodzin ofensywny zawodnik Polonii efektownym “szczupakiem” złożył się do strzału, lecz posłał piłkę głową minimalnie obok słupka bramki Unii. Cztery minuty później znów zrobiło się gorąco pod polem karnym gospodarzy. Na strzał zza “szesnastki” zdecydował się Tomasz Gajda, jednak piłka przeleciała nad poprzeczką. Podopieczni trenera Seweryna Gancarczyka po raz pierwszy bramkę Polonii Bytom zaatakowali w 12′ minucie. Po wyrzucie piłki z autu futbolówkę otrzymał przed polem karnym Kamil Kucharski, który obrócił się z nią i mocnym strzałem próbował zaskoczyć Eryka Mirusa. Nasz bramkarz poradził sobie jednak z uderzeniem i wybił piłkę za linię boczną. Przyjezdni częściej posiadali piłkę, rozgrywali akcję na połowie czwartoligowca, jednak niewiele z tego wychodziło. Gospodarze grali czujnie w defensywie, czyhając na możliwość przejęcia piłki i szybkiej kontry. Bardzo blisko objęcia prowadzenia Niebiesko-Czerwoni byli w 38′ minuty gry, kiedy to w pole karne z impetem wbiegł Gajda, minął dwóch rywali i silnym uderzeniem trafił piłką w słupek bramki strzeżonej przez Marcina Musioła. Odbita futbolówka trafiła jeszcze pod nogę Patryka Stefańskiego, który nie zastanawiając się długo przymierzył i strzelił, lecz niestety minimalnie niecelnie.

 

Na pierwsze podbramkowe emocje po zmianie stron czekaliśmy do 57′ minuty. Krzysztof Ropski posłał górną piłkę do Stefańskiego, ten zgrał ją klatką piersiową przed pole karne do Łukasza Norkowskiego, jednak środkowy pomocnik Polonii uderzył zbyt mocno, aby trafić w światło bramki. Trzy minuty później na uderzenie z dystansu zdecydował się Konrad Andrzejczak, lecz piłka po jego strzale trafiła wprost do rękawic interweniującego Musioła. Po chwili bramkarz Unii szybko wznowił akcję lewą stroną boiska, a po kilku podaniach w których wzięli udział Michałowie Mazur oraz Gałecki, ten drugi posłał piłkę pod bramkę Mirusa, a naszego bramkarza uprzedził Mateusz Danieluk, głową umieszczając piłkę w siatce. Odpowiedź naszej drużyny mogła być niezwykle mocna. Już minutę później z podania z prawej strony skrzętnie skorzystał wbiegający pod bramkę rywala Ropski, któremu zabrakło do szczęścia centymetrów, bowiem trafił głową piłką jedynie w słupek. Szczęścia Poloniści mieli natomiast mnóstwo w 69′ minucie gry, kiedy to piłka po dośrodkowaniu wzdłuż bramki przez Mazura trafiła do Gałeckiego. Były gracz wodzisławskiej Odry z bliskiej odległości trafił jednak w interweniującego Mirusa. Parę minut wcześniej na boisku pojawili się na placu gry w naszych szeregach Dawid Wolny i Filip Żagiel, co miało w późniejszych minutach wpływ na kolejne akcje ofensywne przyjezdnych. Na kwadrans przed końcem gry Żagiel posłał piłkę przed bramkę do Ropskiego a nasz napastnik skopiował sytuację Gałeckiego, trafiając z dogodnej sytuacji w bramkarza. Chwilę później na strzał po ziemi Sławomira Musiolika (Mirus obronił), odpowiedział w podobnym stylu Andrzejczak (również skuteczna obrona Musioła). Bramkarz gospodarzy nie mógł już jednak nic zdziałać w 80′ minucie meczu, kiedy to Żagiel posłał górną piłkę na piąty metr do Wolnego, który wyskoczył do niej najwyżej, głową kierując piłkę do bramki. Rywale trzy minuty później mogli pokusić się o drugiego gola, jednak po kolejnej akcji lewą “flanką”, skutecznie bliższego słupka po strzale Francuza Kiliana Benvindo przypilnował Mirus. W końcowych minutach regulaminowego czasu gry Poloniści mogli postawić kropkę nad “i”, jednak zarówno strzały Dominika Budzika, Tomasza Gajdy czy Lucjana Zielińskiego były zbyt mocne, aby zmieniły losy meczu.

 

Stąd po raz pierwszy w tej edycji pucharowego grania, o awans jednej bądź drugiej drużyny do finału zadecydowała seria jedenastek. Pierwsi strzelali goście, jednak Wolnego “zatrzymał” dobrą interwencją Musioł, a w odpowiedzi celnie trafił Musiolik. Oba strzały w drugiej serii były celne. Na trafienie Gajdy odpowiedział Danieluk. W następnej serii pewnie rzut karny wykorzystał Lucjan Zieliński, a po chwili pierwszą, skuteczną interwencją na linii popisał się Mirus, broniąc jedenastkę wykonywaną przez Gałeckiego. Kolejka numer cztery również nie przyniosła zmian w wyniku konkursu jedenastek, gdyż zarówno Filip Żagiel, jak i Dawid Pawlusiński wywiązali się ze swoich zadań. Decydującą o losach jedenastek okazała się piąta seria, w której najpierw bramkę zdobył Dominik Konieczny, a parę chwil później po raz drugi w tym meczu nie dał z “wapna” pokonać się Mirus, broniąc strzał Mazura i zapewniając tym samym awans Polonii Bytom to finału Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim. W nim nasza drużyna w najbliższy wtorek zmierzy się z innym czwartoligowcem, Unią Rędziny, która również po serii rzutów karnych wyeliminowała Odrę Wodzisław Śląski.

 

7 czerwca 2023 r, godz. 17:30, ul. Bogumińska 17, Turza Śląska (POLTENT Puchar Polski, Śląski ZPN)

KS Unia Turza Śląska – BS Polonia Bytom 1:1 (0:0) k. 3:4

Bramki: 60′ Mateusz Danieluk – 80′ Dawid Wolny.

 

Składy:

Unia: Musioł – Woś (46′ Wenglorz), Wala, Ballo, Jary – Danieluk, Witkowski (86′ Pawlusiński), Benvindo, Musiolik, Mazur – Kucharski (46′ Gałecki). Trener: Seweryn Gancarczyk.

Polonia: Mirus – Budzik, Bedronka, Radkiewicz, Ławrynowicz (64′ Żagiel) – Norkowski, Konieczny, Gajda – Stefański (64′ Wolny), Ropski, Andrzejczak (81′ L. Zieliński). Trener: Adam Burek.

 

Sędzia główny: Tomasz Wajda (Żywiec).

Żółte kartki: Wala, Kucharski, Ballo (Unia) oraz Konieczny, M. Kuczera, Żagiel (Polonia).

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę