Złoty gol Zielińskiego!
Carina Gubin – Polonia Bytom 0:1 (0:0)

Grająca przez ponad połowę meczu w osłabieniu Polonia Bytom pokonała w wyjazdowym meczu 15. kolejki rozgrywek 3. ligi grupy III Carinę Gubin 1:0 (0:0). Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w końcówce spotkania Lucjan Zieliński. Było to dziesiąte zwycięstwo Niebiesko-Czerwonych w sezonie 2022/2023.

 

Po ponad roku przerwy, zespół Polonii udał się do Gubina z myślą rewanżu za porażkę, którą Niebiesko-Czerwoni ponieśli na stadionie przy ul. Sikorskiego w sezonie 2021/2022. W składzie klubu dwukrotnego mistrza Polski zabrakło na sobotnie spotkanie Dominika Budzika (kontuzja) oraz Krzysztofa Hałgasa. Problemy zdrowotne uniemożliwiły natomiast podróż do Gubina trenerowi Ryszardowi Wieczorkowi, którego w roli pierwszego trenera zastąpił na ławce trenerskiej na co dzień drugi trener, Adam Burek. W meczowym protokole w drużynie gospodarzy zabrakło m.in. Przemysława Siudaka, Szymona Witczaka czy byłego zawodnika bytomskiego klubu, Kajetana Frankowskiego.

 

Poloniści dość pechowo rozpoczęli sobotnie spotkanie. Nie minął kwadrans meczu, a w wyniku odniesionego urazu z boiska musiał zejść Michał Bedronka, którego zastąpił Norbert Radkiewicz. Nasza drużyna w pierwszych akcjach meczu atakowała głównie lewą flanką i to właśnie na tej stronie miały miejsce pierwsze groźne akcje ze strony przyjezdnych. W 16′ minucie Łukasz Zejdler wyłożył piłkę w polu karnym Konradowi Andrzejczakowi, lecz jeden z obrońców gospodarzy zdołał wybić futbolówkę spod nóg naszego zawodnika. Już chwilę później tą samą stroną boiska na bramkę Cariny pognał aktywny w meczu Tomasz Gajda, jednak jego strzał był minimalnie niecelny. Niecałą minutę później duet Zejdler – Gajda znów dał o sobie znać gubińskim obrońcom, przeprowadzając składną akcję, niezakończoną jednak niestety strzałem. Z początkiem 20′ minuty swoją szansę miał również Radkiewicz, który po stałym fragmencie gry wykonanym przez Patryka Stefańskiego niecelnie główkował. Po drugiej stronie, także ze stojącej piłki okazję do zaprezentowania się licznej publiczności miał Eryk Mirus, broniąc strzały Kacpra Laskowskiego oraz Japończyka Yuyi Kamona. Nasza drużyna prowadziła grę, móc w kolejnych minutach pokusić się o pierwszą w meczu bramkę po strzałach Andrzejczaka, Stefańskiego oraz Zubkova, jednak w 31′ minucie została kadrowo osłabiona. Sędzia zawodów, pan Filip Paszczyk zakwalifikował wślizg Mateusza Lippa jako akcję ratunkową, wyrzucając naszego obrońcę z boiska. Do końca pierwszej połowy gra się wyrównała, a jedyną godną odnotowania akcję przeprowadzili gospodarze, po której jednak pewnie pomiędzy słupkami spisał się Eryk Mirus.

 

Mimo gry w osłabieniu, to właśnie podopieczni trenera Adama Burka jako pierwsi w drugiej połowie zagrozili bramce rywala. Na uderzenie sprzed pola karnego zdecydował się Dawid Krzemień, jednak piłka po mocnym strzale kapitana Polonii trafiła w ręce bramkarza Cariny, Szymona Czajora. Nasza drużyna wystawiła na próbę gubińskiego golkipera także w 51′ minucie. Wtedy to na bezpośredni strzał z rzutu wolnego zdecydował się Gajda. Czujny bramkarz gospodarzy ostatecznie poradził sobie z uderzeniem naszego pomocnika. Ze strony gospodarzy strzał na bramkę próbował zamienić na gola kilka minut później Wojciech Boksiński. Piłka po strzale bocznego pomocnika Cariny nie mogła jednak w żaden sposób zagrozić Erykowi Mirusowi. Nieco więcej pracy młody bramkarz miał po płaskim uderzeniu Kacpra Laskowskiego. Chwilę wcześniej na bramkę gospodarzy niecelnie uderzał Lucjan Zieliński, który na boisku pojawił się wraz z rozpoczęciem drugiej połowy meczu. W 81′ minucie akcja zakończona celnym strzałem Ziela dała długo wyczekiwane prowadzenie naszej drużynie. Asystę przy trafieniu Zielińskiego zaliczył inny ze zmienników, a więc Dominik Konieczny, który zgrał piłkę pozyskanemu z Kluczborka zawodnikowi, a ten wbiegając w pole karne posłał futbolówkę do siatki. Kolejną dawkę emocji dostarczono wszystkim biorącym udział w meczu w doliczonym czasie spotkania. Sędzia Paszczyk dopatrzył się rzekomego faulu Zubkova w polu karnym na jednym z zawodników gospodarzy. Mimo protestów naszej drużyny, arbiter zdania nie zmienił i gospodarze stanęli przed olbrzymią szansą na doprowadzenie do wyrównania. Druga minuta doliczonego czasu gry mogła okazać się szczęśliwa dla Cariny, ale ostatecznie Kacper Laskowski fatalnie spudłował z jedenastu metrów, co okazało się kluczowe w kwestii wyłonienia zwycięzcy w sobotnim meczu.

 

Duże brawa należą się graczom Królowej Śląska, którzy grając ponad godzinę w osłabieniu, zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, zachowując przy tym koncentrację i skutecznie realizując swój plan do ostatniej sekundy spotkania. Dodatkowo po trzech tygodniach przerwy znów udało się zakończyć mecz z czystym kontem, co po raz pierwszy było również zasługą dobrze broniącego w sobotę Eryka Mirusa. Zwycięstwo pozwoliło zmniejszyć naszej drużynie stratę punktową do lidera z Częstochowy, która na dzień dzisiejszy wynosi już tylko cztery punkty. Za tydzień, w ostatnim meczu ligowym w tym roku w Bytomiu, podejmiemy w derbowym starciu Pniówka Pawłowice.

 

5 listopada 2022 r, godz. 13:00, ul. gen. Władysława Sikorskiego 89, Gubin

MKP Carina Gubin – BS Polonia Bytom 0:1 (0:0)

Bramka: 81′ Lucjan Zieliński.

 

Składy:

Carina: Czajor – Maliszewski (46′ Staszkowian), Płonka, Woźniak – Więcek, Ryś, Kamon (86′ Grzymisławski), Diduszko, Boksiński – Haraszkiewicz (72′ Matuszewski), Laskowski. Trener: Grzegorz Kopernicki.

Polonia: Mirus – Bedronka (13′ Radkiewicz), Zubkov, Lipp – Stefański, Wuwer (46′ Zieliński), Krzemień (61′ Konieczny), Zejdler – Andrzejczak (33′ Góralczyk), Wolny, Gajda (61′ Żagiel). Trener: Adam Burek.

 

Sędzia główny: Filip Paszczyk (Wałbrzych).

Żółte kartki: Płonka, Ryś (Carina) oraz Stefański, Radkiewicz, Burek, Kuczera, Wolny (Polonia).

Czerwona kartka: Lipp (akcja ratunkowa, 31 min.)

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę