Zwycięski powrót na Olimp! Polonia Bytom – Polonia Nysa 4:1 (1:0)

Trzy bramki Dawida Wolnego oraz jedno trafienie Filipa Żagla dały w sobotnie popołudnie kolejne zwycięstwo Niebiesko-Czerwonym! Podopieczni trenera Ryszarda Wieczorka pokonali Polonię Nysa 4:1 (1:0) i zanotowali zwycięski powrót na stadion przy ul. Olimpijskiej.

 

Uznając, iż zwycięskiego składu się nie zmienia, w dzisiejszym meczu z beniaminkiem z Nysy trener Niebiesko-Czerwonych Ryszard Wieczorek desygnował do gry identyczną jedenastkę, która tydzień temu wywiozła komplet punktów z Wodzisławia Śląskiego. Również wśród podopiecznych trenera Łukasza Czajki próżno było szukać zmian do poprzedniego meczu beniaminka, który zakończył się niespodziewanym, wysokim, domowym zwycięstwem nad Lechią Zielona Góra. Z myślą o przedłużeniu zwycięskiej serii, jedna i druga drużyna przystąpiła do sobotniego spotkania głodna kolejnej wygranej.

 

Nasza drużyna weszła w to spotkanie znakomicie. Już w 3′ minucie gry akcja lewą stroną boiska spowodowała, iż piłka trafiła do Tomasza Gajdy, który wbiegł z nią w pole karne, a następnie wyłożył na piąty metr do Dawida Wolnego, któremu nie pozostało nic innego, jak z bliskiej odległości umieścić piłkę w bramce. Dużo zagrożenia ze strony naszej drużyny pojawiało się dla rywali lewą flanką i właśnie tędy w 11′ minucie golem akcję próbował zakończyć Łukasz Zejdler, lecz niestety nieskutecznie. Goście nie zamierzali się tylko bronić i swój pierwszy strzał na bramkę strzeżoną przez Eryka Mirusa oddali w 20′ minucie spotkania. Nasz młody bramkarz nie miał jednak problemów przy strzale z bliskiej odległości Kamila Popowicza. Dużo groźniej było pod nyską bramką niecałe sześćdziesiąt sekund później. Szybka akcja podopiecznych trenera Ryszarda Wieczorka i przed wielką szansą stanął Wolny, który nieznacznie pomylił się główkując po dokładnym dośrodkowaniu Konrada Andrzejczaka. W kolejnych minutach częściej przy piłce bywali Poloniści, lecz o strzały na bramkę rywala było im nieco ciężej, niż w na początku spotkania. Broniącego dostępu do bramki beniaminka Dariusza Szczerbala sprawdził po dłuższej przerwie w 36′ minucie Andrzejczak, który ładnym wolejem dodał kolejne, celne uderzenie do statystyk. Parę chwil później po rzucie rożnym na listę strzelców mógł wpisać się również Ruslan Zubkov, który jednak odrobinę za mocno posłał piłkę nad poprzeczką. Najbliżej podwyższenia wyniku w pierwszej połowie nasza drużyna była w 39′ minucie meczu. Piłkę na wysokości pola karnego otrzymał Wolny, obrócił się z nią i huknął w stronę bramki klubu z Nysy. Do szczęścia zabrakło niewiele, bowiem futbolówka ostatecznie trafiła jedynie w poprzeczkę.

 

Po zmianie stron najpierw oglądaliśmy dwa uderzenia gości w stronę bramki Eryka Mirusa. W 50′ minucie meczu z błędu naszej drużyny przed polem karnym skorzystał Michał Zimon, po strzale którego piłka minęła w znacznej odległości słupek. Nieco bliżej trafienia kontaktowego goście byli dwie minuty później, kiedy to Maciej Rakoczy próbował bezpośrednio z rzutu wolnego umieścić piłkę w bramce. Podopieczni trenera Ryszarda Wieczorka odpowiedzieli najlepiej, jak tylko mogli. Wymiana kilku podań na połowie rywala spowodowała, iż z prawej strony boiska piłkę dośrodkował Jacek Wuwer, a przed bramką jako pierwszy dopadł do niej Wolny, podwyższając wynik spotkania. Już chwilę później nasza drużyna mogła pokusić się o zdobycie kolejnego gola. Patryk Stefański dośrodkował piłkę w stronę dalszego słupka na głowę Tomasza Gajdy, jednak ustawiony ofensywnie nasz zawodnik nie trafił czysto w piłkę. Dwubramkowa przewaga naszej drużyny trwała jednak zaledwie pięć minut. Podopieczni trenera Łukasza Czajki przeprowadzili prawą stroną boiska szybką akcję, która zakończyła się podaniem piłki do wbiegającego na dziesiąty metr Michała Zimona, który z kolei płaskim strzałem zdobył dla swojej drużyny gola kontaktowego. Po stracie bramki na murawie pojawił się za Tomasza Gajdę Dominik Budzik, którego przygoda z meczem trwała jednak zaledwie sześć minut. W wyniku brutalnego wejścia Macieja Rakoczego w nogi gracza Polonii Bytom, popularny Budzio został zniesiony z boiska. W jego miejsce na placu gry pojawił się Lucjan Zieliński, który w 74′ wychodząc na czystą pozycję zostaje faulowany przez wychodzącego z bramki Dariusza Szczerbala. Nyski golkiper otrzymał czerwoną kartkę, a zaraz później z okolic trzydziestego metra czujność Ignacego Marciniaka, który wszedł do bramki za bardziej doświadczonego kolegę, sprawdził inny ze zmienników, Filip Żagiel. Trzy minuty później znów dał o sobie znać Dawid Wolny, który wbiegł z piłką w pole karne, znalazł sobie pozycję do strzału i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę zdobył trzeciego w tym sezonie hat-tricka. Rozochocona poszukiwaniem kolejnych bramek nasza drużyna znów ruszyła pod bramkę gości. Kilkadziesiąt sekund później efektowna podcinka Zielińskiego mogła zakończyć się golem numer cztery. Co nie udało się Zielińskiemu, udało się Żaglowi. Nasz zawodnik dał o sobie znać, wpisując się po raz kolejny w tym sezonie na listę strzelców, kończąc akcję mocnym uderzeniem. Okazji do podwyższenia wyniku do końca meczu nie brakowało, a najbliżej umieszczenia piłki w bramce gości z Nysy był Zubkov, który kapitalnym uderzeniem z dystansu trafił piłką w poprzeczkę.

 

Po bardzo dobrej w wykonaniu naszej drużyny drugiej połowie pokonujemy Polonię Nysa. W trakcie gry w liczebnej przewadze, scenariusz meczu był już zdecydowanie korzystniejszy dla Niebiesko-Czerwonych, którzy skrzętnie skorzystali z nadarzających się okazji na zdobywanie kolejnych bramek. W nadziei na odniesienie dziesiątego zwycięstwa w sezonie, swoje myśli kierujemy już stronę przygranicznego Gubina, gdzie Poloniści rozegrają w przyszłą sobotę kolejne spotkanie. Mamy nadzieję, że wśród powołanych znajdzie się miejsce dla Dominika Budzika, któremu odniesiony dziś uraz nie będzie uniemożliwiał mu wzięcia udziału w następnym spotkaniu.

 

29 października 2022 r, godz. 14:00, ul. Olimpijska 2, Bytom

BS Polonia Bytom – KS Polonia Nysa 4:1 (1:0)

Bramki: 3′, 54′, 77′ Dawid Wolny, 81′ Filip Żagiel – 59′ Michał Zimon.

 

Składy:

Polonia Bytom: Mirus – Bedronka (78′ Radkiewicz), Zubkov, Lipp – Stefański, Wuwer (78′ Konieczny), Krzemień, Zejdler (60′ Żagiel) – Andrzejczak, Wolny, Gajda (60′ Budzik, 66′ Zieliński). Trener: Ryszard Wieczorek.

Polonia Nysa: Szczerbal – Maruszak, Kudra, Redek, Sasin – Pisula (53′ Majerski), Perkowski, Rakoczy, Sikora (74′ Marciniak) – Zimon (62′ Narcisse), Popowicz (74′ Kotowicz). Trener: Łukasz Czajka.

 

Sędzia główny: Krzysztof Robert (Wrocław).

Żółte kartki: Andrzejczak, Wuwer (Polonia Bytom) oraz Rakoczy (Polonia Nysa).

Czerwona kartka: Szczerbal (Polonia Nysa), 71 min. (akcja ratunkowa).

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę