Pierwszy remis tej zimy. Polonia Bytom – Zagłębie II Sosnowiec 2:2 (0:1)

Po raz pierwszy podczas zimowego okresu przygotowawczego Niebiesko-Czerwonych, nie wyłoniono zwycięzcy w meczu z udziałem Polonii Bytom. Nasza drużyna zremisowała w sobotnie przedpołudnie z Zagłębiem II Sosnowiec w swoim czwartym spotkaniu kontrolnym tej zimy. Bramki dla naszego zespołu były tego dnia autorstwa Patryka Stefańskiego oraz Dawida Wolnego.

 

Obiekt w Bytomiu-Miechowicach na pożegnanie stycznia w wykonaniu Polonistów gościł drugi zespół Zagłębia Sosnowiec. Oba zespoły miały już za sobą po trzy rozegrane sparingi, w których ani razu nie padł wynik nierozstrzygnięty. Sztab szkoleniowy podczas sobotniego meczu mógł już skorzystać z usług powracającego po wyleczeniu urazu Norberta Radkiewicza. W dalszym ciągu kontuzje jednak nie pozwoliły wystąpić na boisku dwójce podstawowych zawodników Królowej Śląska, a więc Lucjanowi Zielińskiemu oraz Tomaszowi Gajdzie.

 

Przez pierwsze kilkanaście minut kilkukrotnie “kotłowało się” pod bramką przyjezdnych. Za każdym jednak razem sosnowiczanom udawało się skutecznie pozbyć futbolówki, zanim ta trafiła do dobrze ustawionych w polu karnym Polonistów. Goście całym zespołem bronili się na własnej połowie, czekając na swoje okazję przy kontratakach. Po jednym z nich bliski zdobycia gola był Mateusz Mielczarek, który ostatecznie jednak w dogodnej sytuacji strzelił obok słupka. W 27′ minucie podobnym wyczynem mógł popisać się Antoni Kulawiak, robiący tego dnia sporo “zamieszania” po prawej stronie boiska. Dwie minuty później jednak i do sosnowiczan uśmiechnęło się szczęście. Piłka adresowana przez Dawida Krzemienia w stronę bramki Zagłębia nie trafiła do żadnego z jego partnerów, lecz uderzyła ostatecznie w poprzeczkę. W drugim kwadransie pierwszej połowy podopieczni trenera Adama Burka dużo łatwiej już konstruowali sobie akcje podbramkowe. Po jednym z dośrodkowań z prawej strony boiska zawodnika testowanego, piłkę w dogodnej sytuacji opanował Krzysztof Ropski, lecz przy zbyt silnym strzale, posłał ją nad poprzeczką. Nowemu napastnikowi Polonii udało się piłkę w bramce umieścić chwilę później, dobijając futbolówkę po uderzeniu Jakuba Siwka. Niestety jednak, w momencie strzału popularny Ropa znajdował się na pozycji spalonej. Zarówno Ropski, jak i Siwek, czy wspomniany wcześniej Krzemień, w kolejnych minutach znów mieli swoje okazje do zdobycia gola. Ponownie wkładali w swoje uderzenia zbyt dużo siły, posyłając piłki wysoko nad bramką rywali. Ci z kolei dwukrotnie sprawdzili umiejętności Szymona Gniełki, który wykazał się dobrym instynktem przy dwóch próbach strzeleckich Kulawiaka. Ofensywny gracz Zagłębia dołożył jednak swoją “cegiełkę” przy jedynym trafieniu, które kibice mogli oglądać w pierwszej połowie. To po jego asyście piłkę do bramki w 42′ minucie skierował Mielczarek.

 

Od pierwszych minut drugiej połowy na boisku oglądaliśmy dążących do wyrównania przewagę Niebiesko-Czerwonych. Sygnał do ataków dał swojej drużynie Patryk Stefański, zatrudniając do pracy uderzeniem z ostrego kąta Szymona Frankowskiego. Trzy minuty później kolejna próba Stefana przyniosła już pożądany efekt. Ofensywny gracz naszej drużyny posłał piłkę w pole karne, a tam próbujący jeszcze wybijać futbolówkę Emil Kłosek, ostatecznie niefortunnie wepchnął ją do własnej bramki. Radość z wyrównania nie trwała jednak długo, bo po dwóch minutach znów na prowadzenie wyszli goście. Co prawda, z uderzeniem Igora Dziedzica poradził sobie Szymon Gniełka, jednak przy dobitce Maksymiliana Śliwińskiego, młody golkiper Polonii był już bez szans. Prawidłowa reakcja po stracie gola była w wykonaniu naszej drużyny natychmiastowa. W 57′ minucie gry Dawid Wolny otrzymał piłkę w polu karnym, a następnie znajdując sobie pozycję do strzału, posłał ją w stronę dalszego słupka. Ta, odbijając się jeszcze od aluminium ostatecznie wpadła do siatki. Intensywny w zdobycz bramkową czas zwiastował kolejne emocje. Siedem minut później po rzucie rożnym, Wolny mógł zostać autorem kolejnego gola. Futbolówkę posłaną do siatki zdołał jednak przed minięciem linii bramkowej wybić jeden z obrońców Zagłębia, a dobitka Konrada Andrzejczaka okazała się natomiast niecelna. Podopieczni trenera Adama Burka dążyli do zdobycia gola numer trzy, lecz w strzeleckich poczynaniach zawodników zaczęła wkradać się znów niedokładność. Strzały Wolnego czy Andrzejczaka okazały się ponownie zbyt mocne, a z kolei piłka po płaskim uderzeniu Filipa Żagla nieznacznie minęła słupek. W 86′ minucie po rozegraniu rzutu rożnego, piłka trafiła pod nogi będącego przed polem karnym Łukasza Zejdlera. Boczny obrońca Polonii nie namyślając się długo od razu oddał strzał, lecz i tym razem piłka minęła światło bramki drużyny gości. Drużyna trenera Grzegorza Baka w drugiej połowie nie była już w stanie groźniej zagrozić bramce Niebiesko-Czerwonych. Ostatnią szansę tego dnia na gola zmarnował Igor Dziecic, posyłając jednak piłkę daleko od słupka bramki strzeżonej przez Szymona Gniełki.

 

Tym samym więcej bramek w meczu nie oglądaliśmy i pierwszy remis tej zimy w wykonaniu Polonii oraz Zagłębia stał się faktem. Kolejną grę kontrolną nasza drużyna rozegra w przyszłą sobotę, powracając niejako do gry z drużynami z zaplecza Ekstraklasy. W samo południe zmierzymy się w ramach meczu wyjazdowego w Opolu, a przeciwnikiem będzie dobrze znam znana, miejscowa Odrą.

 

SPARING: 28 stycznia 2023 r, godz. 11:00, Bytom – Miechowice

BS Polonia Bytom – Zagłębie II Sosnowiec S.A. 2:2 (0:1)

bramki: 52′ Patryk Stefański, 57′ Dawid Wolny – 42′ Mateusz Mielczarek, 54′ Maksymilian Śliwiński.

 

Składy:

Polonia: Gniełka – Budzik (46′ Zawodnik testowany), Bedronka (46′ Zubkov), Hałgas (46′ Radkiewicz), Anklewicz (60′ Zejdler) – Siwek (46′ Łysko, 75′ Piontek), Wuwer (46′ Konieczny), Krzemień (46′ Żagiel) – Zawodnik testowany (46′ Stefański), Ropski (46′ Wolny), Kuczera (46′ Piontek, 60′ Andrzejczak). Trener: Adam Burek.

 

Zagłębie: Wałek (46′ Frankowski) – Ryndak (65′ Chechelski), Szlachta (46′ Kłosek), Staniak, Niemiec (65′ Lipka) – Celej (46′ Uchnast), Hałatek (65′ Celej), Troć (46′ Wołowiec) – Kulawiak (46′ Płuciennik), Bębenek (46′ Dziedzic), Mielczarek (46′ Śliwiński). Trener: Grzegorz Bąk.

 

Żółta kartka: Wuwer (Polonia).

Sędzia główny: Paweł Dziopak (Tychy).

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę