Robota wykonana! Polonia Bytom – Stilon Gorzów Wlkp. 2:1 (2:1)

Pokonując Stilon Gorzów Wielkopolski 2:1 (2:1), Polonia Bytom odniosła dziś swoje szóste zwycięstwo w sezonie. Kolejne w tym sezonie trzy punkty Niebiesko-czerwoni mogą dopisać do swojego dorobku po bramkach Dawida Wolnego oraz Lucjana Zielińskiego. Trafienie honorowe dla gości było autorstwa Olafa Nowaka.

 

Od samego początku spotkania oglądaliśmy dość szybkie tempo gry, stworzone przez jednych i drugich. Szymon Gniełka już w 3′ minucie gry został przez jednego z graczy gości przetestowany na linii bramkowej, jednak bytomski młodzieżowiec czujnie poradził sobie z uderzeniem rywala. Odpowiedź Polonistów była natychmiastowa i mocno postraszyła drużynę gości. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego “o włos” od zdobycia gola był Jakub Góralczyk, który mocnym strzałem trafił piłką w poprzeczkę. Niestety w 10′ minucie spotkania obaj wymienieni wcześniej zawodnicy Polonii mieli swój udział w utracie bramki. Błąd w komunikacji gospodarzy wykorzystał Olaf Nowak, który przejął piłkę i podążając na pustą bramkę dopełnił formalności. Ten sam zawodnik chwilę później po raz kolejny uderzył na bramkę Polonii, jednak tym razem czujnie pomiędzy słupkami spisał się bytomski bramkarz. W kolejnych minutach goście stworzyli sobie jeszcze jedną okazję strzelecką. Za szybką kontrą podążył doświadczony Emil Drozdowicz, lecz w momencie oddawania strzału ze skuteczną interwencją zdążył Norbert Radkiewicz. Gospodarze z każdą kolejną minutą odzyskiwali przewagę, dokumentując ją z pomocą Łukasza Kopcia w 26′ minucie gry. Wtedy to obrońca Stilonu zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, przez co przed szansą na zdobycie gola wyrównującego stanął nie kto inny, jak Dawid Wolny. Nasz napastnik uderzył mocno, dzięki czemu doprowadził do wyrównania. Chwilę później mógł on wyprowadzić Polonię na prowadzenie, główkując piłkę na bramkę gorzowian po dośrodkowaniu Patryka Stefańskiego. Kacper Rosa wykazał się jednak fantastyczną interwencją, wybijając wydawałoby się pewnie lecącą piłkę do bramki poza plac gry. Nasza drużyna lepiej prezentowała się na boisku, jednak nie potrafiła tego zamienić na gola. Bliski tego był m.in. Radkiewicz, który po zagraniu piłki z rzutu rożnego posłał ją obok słupka bramki beniaminka. Wychowanek naszej drużyny miał za to spory udział przy bramce, która wreszcie dała Polonii prowadzenie. W 40′ minucie piłkę z prawej strony boiska zagrał Stefański, Radkiewicz zgrał ją przed bramkę do Lucjana Zielińskiego, a ten zdobył swojego drugiego gola w tym sezonie. Kolejna składna akcja podopiecznych trenera Ryszarda Wieczorka mogła podwyższyć ich prowadzenie. Autor bramki numer dwa w tym spotkaniu zgrał futbolówkę minutę później na nogę Dawida Wolnego, lecz ten jednak z dogodnej sytuacji przestrzelił.

 

Drugą połowę obie drużyny rozpoczęły bez zmian. Nie zmieniło się również tempo gry obu drużyn i po piętnastu minutach przerwy jedni i drudzy powrócili do realizacji swoich przedmeczowych założeń. Po raz pierwszy po wznowieniu meczu Poloniści przetestowali Kacpra Rosę w 54′ minucie, kiedy to Tomasz Gajda dośrodkował piłkę na głowę Ruslana Zubkova, jednak ze strzałem Ukraińskiego stopera Polonii poradził sobie bramkarz Stilonu. Dwie minuty później rozpędzony lewą stroną boiska Zieliński minął rywala i posłał piłkę na piąty metr do Wolnego. Napastnika Polonii przepisowo zatrzymał jednak Filip Karoń, wybijając piłkę spod nóg przygotowanemu do strzału zawodnikowi Królowej Śląska. Goście z kolei odpowiedzieli w 64′ minucie meczu, a piłkę w stronę bramki Polonii posłał aktywny w meczu Olaf Nowak. Na całe szczęście dla naszej drużyny futbolówka minęła słupek i interweniującego w jej stronę Gniełkę. Po pięciu minutach znów mogliśmy oglądać piłkę w polu karnym Stilonu. Szybka kontra, w której udział wzięli Zieliński i Gajda zakończyła się podaniem futbolówki do zawodnika z numerem “18” na plecach, który w finalizacji akcji oddał strzał, po którym piłka otarła się jedynie o boczna siatkę. Sytuacja boiskowa Polonistów skomplikowała się nieco w 73′ minucie gry, kiedy to drugą żółtą kartką napomniany został Patryk Stefański i w swoim drugim meczu z rzędu Niebiesko-czerwoni musieli kończyć mecz w osłabieniu. Chwilę później doszło do groźnej sytuacji w polu karnym Polonii, gdzie zderzyli się ze sobą głowami Jakub Góralczyk oraz Wojciech Kurlapski. Mecz został przerwany na kilka minut, a młody gracz gości, który na boisku przebywał raptem dziewięć minut, musiał zostać zmieniony przez Michała Milewskiego. Dzięki temu do regulaminowego czasu gry sędzia zawodów Paweł Wrzeszczyński doliczył aż siedem minut. W tym czasie wynik meczu próbował „zamknąć” Filip Żagiel, który niepilnowany oddał ładny strzał z okolic piętnastego metra, jednak na swoim posterunku czuwał Rosa. „Piłkę meczową” dla swojej drużyny miał Łukasz Kopeć, który w ostatniej akcji spotkania spudłował z dogodnej pozycji, wykonując rzut wolny z okolic dwudziestego metra.

 

Wynik meczu nie uległ już zmianie i zespół trenera Ryszarda Wieczorka zanotował swoje szóste zwycięstwo w sezonie. Dało one awans zespołowi Niebiesko-czerwonych na drugie miejsce w tabeli. W zespole gospodarzy w sobotnim meczu nie oglądaliśmy pauzującego za żółte kartki Michała Bedronki, a także Konrada Andrzejczaka, Adama Sobusia oraz trójki naszych wychowanków: Łukasza Piontka, Mateusza Anklewicza oraz Piotra Topolewskiego. W następnym meczu Poloniści udadzą się do Zielonej Góry na mecz z Lechią. Będzie to pojedynek szóstej z drugim zespołem w tabeli.

 

24 września 2022 r, godz. 16:00, ul. Olimpijska 2, Bytom

BS Polonia Bytom – Agencja Inwestycyjna Stilon Gorzów Wlkp. 2:1 (2:1)

Bramki: 26′ (karny) Dawid Wolny, 40′ Lucjan Zieliński – 10′ Olaf Nowak.

 

Składy:

Polonia: Gniełka – Góralczyk, Zubkov, Radkiewicz – Stefański, Wuwer, Gajda, Zejdler – Zieliński (90′ Krzemień), Wolny (90′ Tkaczuk), Żagiel (90′ Konieczny). Trener: Ryszard Wieczorek.

Stilon: Rosa – Kopeć, Trepczyński, Karoń (76′ Bogdanov), Łaźniowski (32′ Przybylski) – Maliszewski (76′ Sadowski), Świerczyński, Wiśniewski, Kaczor (72′ Kurlapski, 81′ Milewski) – Drozdowicz, Nowak. Trener: Karol Gliwiński.

 

Sędzia główny: Paweł Wrzeszczyński (Kalisz).

Żółte kartki: Radkiewicz, Stefański, Zubkov (Polonia) oraz Maliszewski, Gliwiński (Stilon).

Czerwona kartka: Stefański (Polonia) 73′ min. (za dwie żółte).

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę