Igor Ławrynowicz: Zawsze chcę grać ofensywnie [WYWIAD]

W Polonii Bytom jest od kilku miesięcy, jednak wniósł już sporo ożywienia w grę Niebiesko-Czerwonych. Igor Ławrynowicz pomimo młodego jeszcze wieku, to już można o nim mówić jako zawodniku podstawowej jedenastki drużyny trenera Adama Burka.

 

Siedem występów w trakcie rundy wiosennej, w tym pięć od pierwszej minuty. Utalentowany 20-latek przebywa w Polonii Bytom na zasadzie wypożyczenia z poznańskiego Lecha a jego wkład w osiągane przez Królową Śląska wyniki wiosną są już widoczne. Igor Ławrynowicz potrafi zaznaczyć swoją obecność zarówno skuteczną grą w obronie, jak i śmiałymi akcjami w ofensywie. Zapraszamy do wywiadu z naszym zawodnikiem, w którym przybliży początki swojej piłkarskiej przygody oraz opowie o swoich celach związanych z Polonią Bytom i nie tylko!

 

Mateusz Skutnik: Kiedy słyszysz nazwę klubu Warta Międzychód, to co pierwsze przychodzi Ci na myśl?

Igor Ławrynowicz: Zdecydowanie pierwsze treningi, początek grania w piłkę, nie tylko na osiedlu. W zasadzie od Warty wszystko się zaczęło.

 

M.S.: Chyba nie skłamię, gdy powiem, że trafiłeś później do jednej z najlepszych akademii piłkarskich w kraju. Jakie doznania towarzyszyły Ci, gdy zetknąłeś się po raz pierwszy z tym większym, futbolowym światem?

I.Ł.: Same pozytywne. Możliwość trenowania i grania z najlepszymi chłopakami z województwa i nie tylko, to była dla mnie jedna z lepszych okazji, żeby dobrze się rozwijać, a decydowanie Akademia Lecha Poznań do takich należy.

 

M.S.: Wiele lat w tamtejszej akademii to czas, kiedy musiałeś nieco wcześniej wejść w dorosłość. Mimo, że jesteś jeszcze ciągle młodym zawodnikiem, to jak zmienił się Igor Ławrynowicz poprzez ten czas?

I.Ł.: Czas spędzony w Akademii Lecha Poznań we Wronkach ukształtował mnie na pewno jako człowieka. To zawsze nowe bodźce, nowe doświadczenia, wyprowadzka z domu, co dla młodego człowieka nigdy nie jest łatwe. Wiązało się to ze zdecydowanie większą odpowiedzialnością za własna osobę, niż dotychczas. Jednak oczywiście było warto.

 

 

M.S.: Przechodząc do Stali Rzeszów, w pierwszym wywiadzie powiedziałeś, że grałeś na początku swojej piłkarskiej drogi jako typowa „10”. W Polonii Bytom można Cię było widywać również na boku obrony, oraz pozycjach 7/11. W takim razie gdzie na boisku jesteś w stanie ukazać wszystkie swoje możliwości?

I.Ł.: Przychodząc do Stali Rzeszów, ciężko było mi sobie wyobrazić siebie, grającego gdzieś indziej, niż jako środkowy pomocnik. Trener Daniel Myśliwiec dostrzegł jednak mój potencjał grania na boku obrony czy tez wahadle. Nie było mi trudno zaadaptować się do nowych pozycji na boisku. Zawsze chcę grać ofensywnie i mieć dużo kontaktu z piłką w ciągu meczu, dlatego nie robi mi różnicy, na jakiej pozycji występuję.

 

M.S.: Z pewnością sporym wydarzeniem było dla Ciebie powołanie przez trenera Marcina Dornę do reprezentacji Polski U15 na towarzyski mecz z Irlandią. Jaki to uczucie dla młodego zawodnika być powołanym do reprezentacji narodowej?

I.Ł.: Zdecydowanie jest to dla mnie ogromne wyróżnienie i nagroda za ciężką pracę. Możliwość występowania z Orzełkiem na piersi to marzenia każdego zawodnika. Pamiętam, że zmieniłem wtedy w drugiej połowie meczu Szymona Włodarczyka, a mecz zakończył się wynikiem 1:1.

 

M.S.: Wspomnieliśmy już trenera Dornę, ale pewnie ważnymi szkoleniowcami dla Ciebie byli również trener Rafał Ulatowski, który włączył Cię do drużyny rezerw Lecha, a później trener Dariusz Żuraw, który pozwolił trenować z pierwszą drużyną.

I.Ł.: Tak, to trenerzy, dzięki którym zacząłem grać w seniorskiej piłce. Na pewno ważny moment dla każdego młodego zawodnika. Trenowanie z pierwszą drużyną Lecha i wyjazd na dwa obozy przygotowawcze to z pewnością będą dla mnie bardzo dobre wspomnienia. To także ogromne, zdobyte doświadczenie, które mam nadzieję zaprocentuje jeszcze niejednokrotnie.

 

M.S.: Czas aklimatyzacji w Polonii Bytom już za Tobą. Jak możesz podsumować swoje pierwsze miesiące w zespole Królowej Śląska?

I.Ł.: Nie miałem problemu z wejściem do zespołu. Bardzo dobrze się czułem od samego mojego początku w Bytomiu. Myślę, że to zasługa zarówno kolegów z drużyny, jak i całego sztabu szkoleniowego. Przed nami jeszcze sporo ważnych spotkań, które musimy rozstrzygnąć na swoją korzyść. Wykonaliśmy już pewną część zadania, jednak nie możemy na tym poprzestać.

 

M.S.: Który z dotychczas rozegranych meczów Polonii był dla Ciebie najtrudniejszy?

I.Ł.: Myślę, że był to mecz ze Ślęzą Wrocław, a to ze względu na to, że bardzo dobrze bronili dostępu do swojej bramki, a z naszej strony ewidentnie brakowało wtedy konkretnej finalizacji akcji bramkowych. Szkoda straconych punktów, jednak gramy dalej.

 

M.S.: Styl gry Polonii Bytom różni się Twoim zdaniem od drużyn, w których wcześniej występowałeś?

I.Ł.: Nie czuję tak naprawdę różnicy. We wcześniejszych klubach było podobnie. Jako Polonia chcemy budować akcje od tyłu, ale również być bardzo konkretni pod bramką przeciwnika, dlatego preferowany przez nas styl bardzo mi to odpowiada.

 

 

M.S.: W kategorii sukcesów można sklasyfikować Twój awans razem ze Stalą Rzeszów do Fortuna 1. Ligi. To pewnie jednak nie koniec Twoich planów na najbliższe lata. Jakie piłkarskie cele stawiasz wobec siebie?

I.Ł.: Zdecydowanie jest to gra w Ekstraklasie. Chciałbym, aby udało się moje marzenie spełnić. Na ten moment jednak mamy do wykonania pewne zadania z Polonią, które mam nadzieję zrealizujemy.

 

M.S.: Urodziłeś się w Sierakowie, a to niedaleko Gorzowa Wielkopolskiego. Twoja rodzina, znajomi wybierają się na mecz w najbliższą sobotę?

I.Ł.: Oczywiście, że tak! Zawsze mogę liczyć na ich wsparcie. Nie inaczej będzie w sobotę na meczu. Na takim meczu nie może ich zabraknąć!

 

M.S.: Jak scharakteryzujesz drużynę Stilonu?

I.Ł.: Nie przywiązuję za dużej uwagi do przeciwnika. Z pewnością przed meczem trenerzy zdradzą nam parę sekretów dotyczących rywala, jednak na chwilę obecną skupiam się na sobie i na tym, jak ja mogę pomóc drużynie w sobotnim zwycięstwie.

 

M.S.: Twoim zdaniem jak będzie wyglądał sobotni mecz?

I.Ł.: Pod względem kibicowskim na pewno czeka nas super mecz. Atmosfera będzie przypominała na pewno mecze z wyższych poziomów rozgrywkowych. Liczymy na bardzo fajny mecz. Z perspektywy boiska, chcemy zagrać dobry mecz i zdobyć kolejne trzy punkty.

 

Rozmawiał: Mateusz Skutnik.

Wszystkie filmy

bydziehaja.pl

Miejsce na twoją reklamę